Od paru dni coraz gwałtowniej spada wartość naszej narodowej waluty. Jednych to cieszy, innym przysparza obaw. Coraz częściej nasuwa się pytanie, czy to efekt zabiegów spekulacyjnych, czy realna ocena stanu naszej gospodarki?
Zdaniem wielu obserwatorów nasza waluta została skazana na wymarcie i jakiekolwiek zabiegi ratujące ją przed europejskim pieniądzem są skazane na porażkę.
Według ekonomistów, biorących pod uwagę bilans nadwyżek importu nad eksportem mamy do czynienia z poważną destabilizacją złotego, która w dłuższym okresie czasu może nam się dać bardzo we znaki…
Już w tej chwili daje się zauważyć spadający popyt wewnętrzny na dobra konsumpcyjne wyższego rzędu, typu telewizory, komputery, sprzęt fotograficzny. W najbliższym czasie przewiduje się zmniejszenie presji konkurencyjnej, wzrost cen, i ich dostosowanie do zagranicznych indeksów.