Mobbing i nepotyzm - rzeczywistość czy fikcja.
Zjawisko mobbingu jest poruszane znacznie częściej i szerzej na łamach prasy niż drugi równie szkodliwy społecznie twór o nazwie nepotyzm. Czy rzeczywistość jest rzeczywiście pełna tego typu nielegalnych działań?
Jest wiele zakładów pracy, w których obejmowanie stanowisk nie zależy od stopnia kompetencji pracownika, od jego kwalifikacji i uzdolnień. Nie liczą się również doświadczenie, sumienność i pracowitość jednostki. Często ważniejsze od wymienionych wyżej przymiotów jest posiadanie rodziny na stanowisku albo w danym przedsiębiorstwie albo też na wysokim szczeblu w gminie, powiecie, urzędzie.( I na odwrót).
Ręka rękę myje
Stanowiska pracy obsadzane są często - a wiem to z obserwacji - na zasadzie drzewa genealogicznego a nie na zasadzie zdrowej konkurencji. Nie gwarantuje to bynajmniej rozwoju wewnętrznego danego przedsiębiorstwa - raczej daje pewność konkretnej gałęzi genealogicznej, iż danemu rodowi nie grozi widmo zasiłku dla bezrobotnych. Wszyscy członkowie danej odnogi mają zapewnioną pracę, w każdym razie do tego momentu, do którego ciocia będzie szefową, a będzie, bo potrafi nie tylko skutecznie obsadzać na wolnych wakatach swoje siostrzenice, kuzynki, ciotki i szwagierki - jest dodatkowo bardzo inteligentna personalnie i potrafi naginać się niczym trzcina, gdy Pan Prezes chce obsadzić stanowisko córką koleżanki swojej mamy lub swoją ostatnią jeszcze niespełnioną miłostką. Nepotyzm i łapówkarstwo są faktem, nie mitem.
Sprawiedliwość? Raczej mafia!
Sprawiedliwość w tym względzie nie istnieje. Jeśli ktoś widział kiedyś sprawiedliwość, niechaj mnie zawoła i pokaże mi, jak ona wygląda. Bo przyznaję uczciwie, że nie wierzę, abym kiedykolwiek ją ujrzała. W przedsiębiorstwach istnieją całe siatki wewnętrznych zależności, które nie mają bynajmniej nic wspólnego z siatką komórek organizacyjnych - trybów w wielkiej zakładowej machinie, dzięki czemu to wszystko kręci się dla zwiększania zysków. Te siatki, o których mówię, przypominają włoską mafijną ośmiornicę, która wszystko co najlepsze trzyma w swoich mackach, a sięgnięcie po cokolwiek, co znajduje się w jej posiadaniu, grozi odgryzieniem ręki, która ośmiela się tknąć mafijną własność. Praca stała się w naszych realiach towarem deficytowym, a co za tym idzie, wraz z takim jej zakwalifikowaniem pojawiła się korupcja i kupczenie pracą - jednym słowem patologia.
Twarz mobbingu
Niedozwolone metody stosowane przez ludzi na stanowiskach zwane mobbingiem nie tylko nie zanikają - na moich oczach nabierają rozpędu i przybierają wręcz kuriozalne rozmiary. Hasła Bóg Honor i Ojczyzna nie mają szans być zaszczepione na gruncie nepotyzmu, braku moralności, upadku etyki i dbałości jedynie o własne interesy. Twierdzę tak z całą stanowczością, a opieram się na autopsji - jestem mobbingowana. Jeśli mi się nie podoba, mogę odejść, bo w miejscu mojej pracy nie trzyma mnie wyrok sądu - powiedział mi pewnego dnia mój Prezes. To, że jestem krzywdzona przy podwyżkach? Tak już będzie i powinnam się do tego przyzwyczaić - powiedział mi mój Pan Kierownik. Chciałam objąć stanowisko, do którego objęcia posiadałam właściwe kwalifikacje - niestety, została na to stanowisko zatrudniona pani bez żadnego zawodu - ale z odpowiednimi koneksjami. Czy na pewno o Taką Polskę walczyliśmy?
Czy o Taką Polskę , w której fachowcy nie będą mieli żadnych szans? W której ludzie ze zdolnościami, ale bez tak zwanych szerokich pleców będą wiecznie pomijani przy awansach? Litera prawa w tych kwestiach nie jest przestrzegana. Nie istnieje już nawet zwykła ludzka przyzwoitość. Nawet specjalnie nikt się nie przejmuje tym, że tak naprawdę jest człowiekiem Bez Twarzy. Wchodzimy w dwudziesty pierwszy wiek z innymi priorytetami niż Twarz. Kogo tam obchodzi fakt, że o jego nieuczciwych metodach postępowania wie cała firma? Że ludzie szepczą po kątach? Czy obchodzi Prezesa fakt, że postępuje niezgodnie z prawem? Jak się wnerwi, wyjedzie się wspinać w Alpy Szwajcarskie, wypocić stres, podczas gdy ja i inni za ostatnią niesprawiedliwie podzieloną podwyżkę kupimy sobie pęczek włoszczyzny, bo na nic innego na obiad nie będzie nas stać.
Walczmy!
Tym wszystkim, którzy podobnie jak ja doświadczają w miejscu pracy niesprawiedliwości, złośliwych intryg knutych przez swoich przełożonych, którzy są niezauważani przy awansach i podwyżkach mimo swojej pracowitości i sumienności, tym, którzy patrzą na to, jak owoce ich pracy zbierają inni, do tego wcale nie lepsi, powiem - z mobbingiem trzeba walczyć! Praca jest podstawową wartością ludzkiego życia. Zazwyczaj człowiek wkłada w nią całe serce, nawet wówczas, kiedy jest trudna i mozolna do wykonania. Nie pozwólmy wypaczać jej celów ani też nie pozwólmy innym traktować jej jak towaru, na którym mogą zarobić na lewo! Niech słowa mobbing i nepotyzm znikną ze słownika języka polskiego na zawsze. Czego sobie i wszystkim innym, których temat dotyczy, życzę....
AUTOR: SKAWINA (Zredagowany przez kambuzela , Analityk)
|