Rok temu mieszkańcy Lędzin powierzyli stery miasta Wiesławowi Stambrowskiemu. Tym samym dali mu szansę, o którą prosił. By mógł dokończyć inwestycje, które rozpoczął. By mógł wykorzystać wiedzę i doświadczenie, które nabył pełniąc funkcję burmistrza w poprzedniej kadencji.
Dwa tygodnie przed wyborem burmistrza, powstało ugrupowanie radnych miejskich związane politycznie z Wiesławem Stambrowskim,które przejęło
funkcje kontroli w Radzie Miasta Lędziny.
Burmistrz Wiesław Stambrowski ma możliwość kreowania lokalnej polityki informacyjnej, dzięki czasopismom finansowanym ze środków Urzędu Miasta.
Czegóż potrzeba więcej do sprawowania władzy? Otóż pomysłu na miasto. Wizji jego zrównoważonego rozwoju. Czas pokaże, czy Wiesław Stambrowski mający tak komfortową sytuację, dzięki zagrywkom politycznym, będzie równie dobrym samorządowcem. Czy oprze się pokusie większej dbałości o te części miasta, w których zwyciężył i w których ma swoich radnych?
W obecnej sytuacji kluczową sprawą będzie budżet na 2012 rok. Czy będzie on racjonalny, realny i zrównoważony, jak przystało na budżet, który ma być realizowany w czasie kryzysu? Czy burmistrz Stambrowski skorzysta z okazji (może wszystko uzasadnić kryzysem) i podniesie podatki w sposób nieproporcjonalny do podwyżek z lat poprzednich? Podatki oczywiście uchwala Rada Miasta, ale jest sprawą oczywistą, że radni związani z burmistrzem, przyjmą podatki, które przedstawi im burmistrz.
Jak w tej sytuacji realizowane będą kosztowne, ale kluczowe dla naszego miasta, inwestycje – budowa kanalizacji i rewitalizacja placu farskiego? Czy wydatki ponoszone w związku z tymi inwestycjami nie zagrożą funkcjonowaniu miasta i jego instytucji? Czy naszego miasta nie czeka paraliż komunikacyjny?
Czy polityka kadrowa prowadzona przez burmistrza Stambrowskiego w Urzędzie Miasta i podległych mu instytucjach będzie racjonalna i oparta na przejrzystych zasadach?
Jak burmistrz Stambrowski rozwiąże ciągnącą się sprawę budowy asfaltowni, jeśli sąd uzna roszczenia firmy „Drogbud” i Lędziny będą musiały działkę odkupić?
Jak zamierza uzdrowić relacje z potencjalnymi inwestorami w sytuacji, gdy standardy biznesowe nie zawsze były przez niego stosowane?
Czy w ogóle ma zamiar wykazać jakąkolwiek aktywność w pozyskiwaniu inwestorów, chętnych do stworzenia w naszym mieście nowych miejsc pracy? Czy też będzie oczekiwał, aż zjawią się sami?
Na jakie wsparcie i jakie formy współpracy mogą liczyć przedsiębiorcy już działający w Lędzinach? Jak burmistrz Stambrowski ułoży sobie współpracę z kopalnią „Ziemowit” – największym lędzińskim pracodawcą ?
Czy lędzińska pomoc społeczna, oświata – w tym przedszkola, będą realizowały swoje zadania na miarę oczekiwań mieszkańców?
Na jaką ofertę kulturalną będą mogli liczyć Lędzinianie? Czy nadal dzieci, młodzież i osoby starsze będą mogły realizować swoje pasje i zainteresowania?
Jesteśmy też ciekawi, czy znajdą się w Lędzinach radni, którzy pomimo takiego skupienia władzy w jednych rękach, odważą się mieć własne zdanie – odmienne od większości? Czy wszyscy radni będą pamiętali, że są radnymi miasta Lędziny, a nie swoich okręgów wyborczych?
Stawiamy pytania teraz, bo daliśmy burmistrzowi Wiesławowi Stambrowskiemu rok na zorganizowanie pracy swojej i podległych mu instytucji. Odpowiedzi przyniesie czas, a będą one istotne, bo dotyczą wszystkich mieszkańców Lędzin, nie tylko tych, którzy oddali głos na Stambrowskiego i skupionych wokół niego radnych.
Od dziś zaczniemy się jego działaniom przyglądać analizować je i pokazywać. Tym bardziej, że wchodzimy w bardzo trudny okres dla miasta Lędziny, Polski i Europy