b b

Czy tak musi być

W tygodniku "ECHO "ukazał się artykuł w którym rażąco widać niekompetencje burmistrzów Wiesława Stambrowskiego orza Mariusza Żołny oraz co niektórych radnych, narażając mieszkańców- miasto na znaczące straty finansowe.

 

A mieszkań nie ma
O zamieszaniu wokół budynku byłego domu górnika nr 1 przy ul. Pokoju 106 w Lędzinach już kilka razy ostatnio wspominaliśmy. Kilka dni temu do naszych rąk trafiło pismo byłego burmistrza Lędzin, Mariusza Żołny, z dnia 15 maja 2000 roku adresowane do starostwa powiatowego w Bieruniu dotyczące tegoż budynku

 

Jak czytamy w tym piśmie pomieszczenia tego budynku zarząd miasta Lędziny zamierzał w 2000 roku zaadaptować na mieszkania komunalne. Na tę adaptację chciano wydać pieniądze z własnego budżetu. Ówczesny burmistrz Mariusz
Żołna informuje starostwo powiatowe, że Lędziny od dawna borykają się z tzw. problemem mieszkaniowym. Gmina Lędziny, jak jasno i wyraźnie napisano, ni8e posiada budynków, w których można by pomieszczenia przeznaczyć na mieszkania komunalne. Mariusz Żołna powołuje się na art. 4 ustawy o najmie lokali mieszkalnych i dodatkach mieszkaniowych oraz art. 7 ust. O samorządzie gminnym. W listopadzie 2000 roku wojewoda śląski wyraził zgodę na zbycie w drodze darowizny nieruchomości Skarbu Państwa, czyli Domu Górnika nr 1na rzecz gminy i przeznacza się na mieszkania komunalne. W umowie darowizny jak pisze ówczesny wicewojewoda śląski Andrzej Gałażewski, należy umieścić klauzulę prawna uniemożliwiającą przeznaczenie gruntu na inny niż wskazany cel oraz zastrzeżenie, że w przypadku nie wykorzystania nieruchomości zgodnie z umową darowizna może zostać odwołana. W 2000 roku wartość nieruchomości została określona na        1 500 000,00 zł. Z uzasadnienia, starosty tyskiego, czytamy, że 7 sierpnia 2000 roku burmistrz miasta Lędziny Mariusz Żołna potwierdził na piśmie, że budynek Górnika zostanie przeznaczony w całości na mieszkania komunalne.
W ubiegłym roku, 2008, sprawujący wtedy funkcję wiceburmistrza Lędzin, Mariusz Żołna, wystąpił z projektem budowy w tym właśnie budynku Centrum Konferencyjno- Usługowym. Jak wynika z informacji uzyskanych od radnych, nikt nie wystąpił wcześniej do wojewody o wyrażenie zgody na zmianę zarządzenia wojewody z 2000 roku. O tym że w umowie darowizny jest taka klauzula, radni dowiedzieli się niedawno i to przypadkiem. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku, uchwałę w sprawie adaptacji budynku Domu Górnika nr 1 w Lędzinach na jednej z sesji zaproponował ówczesny wiceburmistrz Mariusz Żołna. Ta uchwała została zaproponowana w trakcie nieobecności burmistrza Wiesława Stambrowskiego.
Pod Dyskusję poddał ją przewodniczący Rady Piotr Gorzeń, który jest radnym samorządowym odkąd pamiętają najstarsi wyborcy. Nikt w czasie owej sesji nawet się nie zająknął, czy umowa z wojewodą została zmieniona, czy może ktoś prowadził w tej sprawie jakieś rozmowy. Nic, słowem, tabula rasa. A skoro nikt nie pytał to wiceburmistrz też nie informował. Uchwała przeszła. I tak budynek, w którym miały być mieszkania komunalne stał się, przynajmniej na papierze Centrum Konferencyjnym. Na temat tegoż pomysłu wylano morze atramentu. Tyle że ci, którzy pamiętają, jak to jeden z włodarzy obiecywał, iż stworzy w Lędzinach Kuwejt Polski południowej nie powinien chyba już niczemu się dziwić. Pomysł jak pomysł, co gorsza, swoim podpisem zaakceptował go burmistrz Wiesław Stambrowski. Potem już trzeba było być tylko konsekwentnym. Urząd miasta podpisał umowę na koncepcję Centrum Konferencyjnego. Ta koncepcja miała pierwotnie kosztować ponad 300 000 zł. Burmistrz Wiesław Stambrowski wynegocjował na 290 parę tysięcy. Urząd zapłacił, a w biurkach lędzińskich urzędników leży kolejny, jak się wydaje niepotrzebny skoroszyt. Nie pierwszy i nie ostatni. Radni o tym, że w budynku na ul. Pokoju miały powstać mieszkania komunalne dowiedzieli się przypadkiem. Przyszli do burmistrza z pomysłem aby w tym budynku powstała filia przedszkola. A ty niespodzianka, burmistrz ich informuje, że w tym budynku zgodnie z 2 punktem umowy, można tylko zbudować mieszkania komunalne. Szok, zdziwienie, bo jeśli to prawda to radni mają wrażenie że ktoś ich oszukał. A jeśli oszukał raz, to może oszukał i w innych przypadkach? Przypuszczenie jak przypuszczenie, co było robić, burmistrz Wiesław Stambrowski wspólnie ze starostwem powiatu bieruńsko – lędzińskiego napisali pismo do wojewody z prośbą o zgodę na to, aby można było w budynku Domu Górnika wybudować coś innego a niżeli mieszkania komunalne. Jaką decyzje podejmie wojewoda, trudno powiedzieć. Jedno wiadomo, w Lędzinach nie ma mieszkań komunalnych. W sytuacjach awaryjnych mieszkańcy mogą liczyć na jedno małe mieszkanie i to też nie na długo. Tak więc, nie ma mieszkań komunalnych, nie ma Centrum Konferencyjnego, z kasy miasta wydano 290 000 zł. To minusy, plus jest taki że teraz członkowie nowego stowarzyszenia, które ma stać na straży porządku i ładu w Lędzinach ma co robić. Sierpniowa sesja Lędzińskiej Rady zapowiada się więc bardzo ciekawie.
Żródło Jama.Tygodnik ECHO nr 33 z 19.08.2009r.
LFP zwróciło się z zapytaniem do burmistrza oraz przewodniczącego rady miasta Lędziny o interpretację i własną opinie na temat ujawnionych faktów.