|
|
Informacje z Lędzin
|
Sprawa asfaltowni już od dłuższego czasu jest kością niezgody między mieszkańcami Lędzin a władzami naszego miasta. Było tak za sprawą naszego burmistrza Wiesława Stambrowskiego, oraz wiceburmistrza Mariusza Żołny oraz co niektórych radnych, którzy najpierw ukrywali fakt przed mieszkańcami, potem kłamali lub lobbowali na rzecz asfaltowni, narażającym tym samym miszkańców na utratę zdrowia lub życia. Tylko dzięki działaniom Stowarzyszenia LFP oraz działaniom stowarzyszenia "Zielone Lędziny" a przede wszystkim lędzińskich mecenasów pani Haliny Rasiak, Piotra Hachuły oraz Ewy Czarnynoga których odwołania w/w sprawie trwają do dzisiaj. Tym samym wymuszenie na radnych zmiany planu zagospodarowania przestrzennego w obrębie planowanej inwestycji-asfaltowni oraz poszukiwanie innych inwestorów przez prywatnych właścicieli sąsiadujących działek odniosły pozytywny skutek.
Istotne i bezwzględne przekazywanie informacji są zasługą Dariusza Dyrdy właściciela gazety Nowe Ledziny Teraz, prezesa LFP Marka Bromboszcz , Janka Grucy z Lędzińskiej Federacji Przedsiębiorczych , oraz prezesa Stowarzyszenia Zielone Ledziny Tomasza Mieszczok.
Możemy dzisiaj poinformować mieszkańców Lędzin, iż po dłuższych negocjacjach z firmą „Drogbud” i z właścicielami prywatnych działek leżących w sąsiedztwie asfaltowni jest inwestor polski, który chce zakupić cały teren celem zagospodarowania pod logistykę. Sprawa asfaltowni może zniknąć jak senny koszmar,mówimy może ponieważ niejeden inwestor został załatwiony odmownie przez przez naszych włodaży miasta a w szczególności Wiesława Stambrowskiego a więc poczekamy zobaczymy . Należy jednak dodać i pamietać że nie jest to zasługa naszych radnych miejskich, powiatowych oraz burmistrza a tylko wspólna inicjatywa mieszkańców.
Tym samym stowarzyszenie LFP oraz pan Krzystof Stebnicki - prywatny właściciel sąsiadującej działki pragnie poinformować mieszkańców Lędzin, iż 19 marca 2010 o godz. 16.00 w Urzędzie Miasta Lędziny odbędzie się zebranie inwestora celem przedłożenia aktualnego wizerunku zagospodarowania tych terenów. Zapraszamy wszystkich zainteresowanych o przybycie.
|
|
Z miesięcznika "BIL" nr 2 (82) Luty 2010, dowiadujemy się, iż cena za kubik wody w Lędzinach to 7,00 zł netto.
Fakt, że znowu będziemy mieli najdroższą wodę w powiecie chyba już nikogo nie dziwi.Należałoby sobie jednak zadać pytanie , czym spowodowany jest ciągnący się od lat preceder. Sytuacja ta była już przecież nagłaśniana, kiedy w fotelach Urzędu Miasta zasiadali poprzedni burmistrzowie i wszystko wskazuje na to, że obecny burmistrz Wiesław Stambrowsk również tej sytuacji nie zmieni.
Jedyną osobą która bardzo ostro i konsekwentnie przeciwstawia się wysokim opłatom za wodę jest Radna Pani Otylia Bubiak, jednak zdajemy sobie sprawę, że w pojedynkę niewiele może zrobić, gdyż wszystkie decyzje podejmuje burmistrz, który mówi: "nie jestem rzecznikiem RPWiK tylko mieszkańców. Nie mamy możliwości wyegzekwowania od przedsiębiorstwa większych nakładów finansowych na modernizację sieci, a co za tym idzie ograniczenia wielkości strat. Ustawa pozwala RPWiK wrzucić te straty do taryfy". Według RPWiK (jak czytamy w BIL-u) obecna sytuacja jest spowodowana wysokimi stratami wody w wyniku kradzieży przez niektórych użytkowników sieci. Czy burmistrz, będący podobno rzecznikiem mieszkańców potrafi obronić nas przed nieudowodnionymi oskarżeniami w sprawie kradzieży wody - zobaczymy. Rozsądnych cen za wodę czy też remontu sieci wodociągowej w najbliższym czasie mieć nie będziemy.
Jest wrażenie, że nasz włodarz ma tendencję mówienia i nagłaśniania drobnych i oczywistych przedsięwzięć wykonanych w mieście, natomiast istotne i mające znaczenie dla mieszkańców Lędzin sprawy wydają się być umiejętnie omijane, przemilczane, albo pozostają w niemocy pana burmistrza Wiesława Stambrowskiego.
Sprawa odpłatności za wodę jest zpewnością bardzo istotna dla mieszkańców Lędzin, dlatego na naszych stronach będzimy Państwa informować o kolejnych krokach w tej nurtującej od lat kwestii.
|
|
Pragniemy poinformować, iż w dniu 3 luty 2010 r. zostanie oddany do użytku wiadukt, który umożliwiia połączenie komunikacyjne z miastem Lędziny na trasie S1.
Wykonawcą robót remontowych jest Przedsiębiorstwo Remontowe Ulic i Mostów S.A. w Gliwicach na zlecenie
Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach.
|
|
10 stycznia 2010 r. odbył się w Lędzinach Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, podczas którego Lędzińska Federacja Przedsiębiorczych ponownie wylicytowała złote serduszko.
Od lat fundatorem złota na serduszko są rodzice uczniów oraz nauczyciele szkoły podstawowej nr 3 w ledzinach a wykonawcą złotego serduszka jest Pan Andrzej Wójcik, złotnik prowadzący swój zakład i sklep złotniczy w Lędzinach.
Natomiast W tym roku po raz pierwszy złote serduszka były dwa. Ofiarodawcą drugiego serca została Pani Teresa Galas - właścicielka dwóch sklepów jubilerskich w Lędzinach. Posiadaczem tego drugiego właśnie serduszka zostało stowarzyszenie LFP.
Tym samym W dniu 16 styczeń 2010 r. w Restauracji Kamea odbył się śląski bal integracyjny, uczestniczyli w nim przedstawiciele Mniejszości Niemieckiej, Ruchu Autonomii Śląska, Zielonych Lędzin, LFP oraz organizatorzy WOŚP i jak co rok goście balu wsparli finansowo WOŚP w Lędzinach.
Na balu Dariusz Dyrda przekazał na rzecz WOŚP wsólny dar swój i swojego ojca, znanego artysty rzeźbarza Augustyna - wykonany w brązie medal przedstawiajacy Jana Pawła II, dłuta Augustyna Dyrdy. Identyczny egzemplarz znajduje się w zbiorach Muzeum Watykańskiego, Ponadto Michał Błachut, grajacy na balu ślaskie przeboje, dodał także drugi dar, obraz pędzla swojej mamy, znanej tyskiej malarki Heleny Goldy-Błachut. Dary bedą licytowane przy najbliższej dużej imprezie WOŚP w Lędzinach.
Nie bogaty ten,kto dużo ma,lecz ten, kto dużo daje i pomaga innym.
|
|
W dniu 23.01.2010 r. o godzinie 20 odbędzie się przedstawienie charytatywne, zorganizowane przez Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Bojszowach oraz Ośrodek Błogosławiona Karolina w Lędzinach.
Miejsce: Sala widowiskowo-kinowa "Piast" w Lędzinach
Tytuł przedstawienia "Rancho Boychowy".
Cena ciletu 50 zł.
Bielty do nabycia u organizatorów w dniu przedstawienia oraz w Ośrodeku Błogosławiona Karolina w Lędzinach , ul. Lędzińska 6, tel./fax: + 48 32 3267562.
Cały dochód przeznaczony będzie dla ZOSI ... mieszkanki Bojszów matki czwórki dzieci w wieku 1-15 lat, której amputowano nogę. Aby mogła normalnie funkcjonować potrzebna jest rehabilitacja i proteza..Scenariusz i reżyseria: Jacek Łapot
Oprawa muzyczna: Dariusz Szweda
Występują wójt Bojszów, członkowie naszych władz:
Henryk Utrata-wójt Bojszów, Longina Giedwiłło, Elżbieta Kubeczko, Bernard Bednorz, Wiesław Stamborski, Barbara Prasoł, Grzegorz Żymła, Aleksandra Kubeczko, Mariusz Seifert, Anna Chrobok, Lidia Żurek, Joanna Figura, Marek Kumor, Tomasz Nosalik, Piotr Goj, Marek Bania, Mirosław Nosalik, Anna Młocek, Aleksandra Skwara-Zięciak, Jan Słoninka, Janusz Burkat, Dariusz Lendo, Henryk Barcik, Marcin Drozd, Bronisław Jasiński, Andzrej Furczyk, Tomasz Hamerlak, Piotr Buchta, Dariusz Gniza, Wojciech Boruciński, Jolanta Rynkiewicz-Kotwańska.
Gościnnie: Bogdan Kulas, Krzysztof Jankowski Mietal Wiluś, Maciej Kot, Rafał Kryla, Bartosz Słatyński i inni..
ZACHĘCAMY DO WSPARCIA AKCJI NA RZECZ MIESZKANKI BOJSZÓW
|
|
O tym jak burmistrz Wiesław Stambrowski traktuje przedsiebiorców w Ledzinach to wiadomo tzn.jednym wolno działać nawet wbrew uchwał rady miasta innym wrecz uniemozliwa się rozwój, dla jednych działki sa tanie dla inny drogie itp.itd.Natomiast pozyskiwanie inwestorów dla miasta jest głównym celem każdego dobrego, przedsiębiorczego i myslacego prespektywicznie włodarza miasta.Jak radzi sobie z tym(i jak szybko) nasz burmistrz Wiesław Stambrowski możemy dowiedzieć sie z ponizszego artykułu zamieszczonego w lokalnej prasie Nowe Ledziny Teraz.
Lędziny nie chcą nowoczesnego osiedla domów przy ulicy Kraszewskiego
Inwestorskie impertynencje
W Lędzinach przy ulicy Kraszewskiego mogło powstać osiedle 37 domów, w tym 20 dwurodzinnych bliźniaków i 17 jednorodzinnych. Wszystkie one z niewielkimi ogródkami, do tego 600-metrowy obiekt użyteczności publicznej oraz droga osiedlowa. Nie powstanie, bo burmistrz odmownie załatwił inwestora, który ubiegał się o zgodę na jego budowę. Pewnie nikt by się nawet nie dowiedział o sprawie, gdyby zdesperowany biznesmen nie wystąpił na wrześniowej sesji Rady Miasta. O pomoc zwrócił się bowiem do przewodniczącego Piotra Gorzenia. Tak przypadek Andrzeja Olczyka ujrzał światło dzienne.
Olczyk ma przy Kraszewskiego 3 hektary ziemi i tam postanowił zbudować osiedle. - Otwarte, bez ogrodzeń, energooszczędne, nawiązujące wyglądem do architektury otoczenia – opisuje krótko inwestor.
Chodzi Olczyk za sprawą
Pierwszy raz zjawił się w lędzińskim urzędzie pod koniec kwietnia 2009r. Merytoryczny urzędnik, którego Olczyk nie wymienił z nazwiska, zapewnił go, że miasto jest otwarte na inwestycje prospołeczne i doradził, by zgromadził do wniosku o wydanie warunków zabudowy kompletną dokumentację, bo to przyspieszy bieg procedur.
Po miesiącu z kawałkiem, 28 maja, komplet dokumentów, w tym uzgodnień z dostawcami mediów i odpowiednimi instytucjami, trafił do urzędu. - Poprosiłem jednocześnie o spotkanie z urbanistą, żeby uzgodnić, jakie oczekiwania będzie musiał spełnić mój projekt. - opowiada pan Andrzej – W tej sprawie spotkałem się też z burmistrzem Wiesławem Stambrowskim i zadeklarował on, że szybko takie spotkanie zorganizuje.
|
|
Marzeń o które warto walczyć.
Radości, którymi warto się dzielić,
przyjaciół z którymi warto być
i nadziei bez której nie da się żyć.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2010
Życzy
Lędzińska Federacja Przedsiębiorczych
|
|
Lędzińska Federacja Przedsiębiorczych po raz kolejny zwraca uwagę na działalność Urzędu Miasta.
LFP propaguje otwarte formy współpracy z przedsiębiorcami na równych zasadach, niestety nie da się tego zauważyć ze strony UM. Dlatego też w dniu 10.12.2009 r. zwróciliśmy się z prośbą – skargą do Rady Miasta Lędziny w sprawie wyjaśnienia respektowania uchwały Rady Miasta nr LXIII/08/03 określającej zasady usytuowania na terenie miasta miejsc sprzedaży i podawania napojów alkoholowych.
I ponownie okazuje się, że w miejscu gdzie powinno wyciągać się konsekwencje, próbuje się „legalnie” załatwiać sprawy.
Podczas ostatniej sesji w dniu 28.12.2009 r. dowiadujemy się, iż Rada Miasta dokonała zmian w zapisach w w/w uchwały. Obecnie na targowisku miejskim istnieje możliwość podawania i sprzedaży napojów alkoholowych podczas festynów.
Na tej samej sesji zlikwidowano pkt. 5 niniejszej uchwały dotyczący zakazu sprzedaży i podawania napojów alkoholowych na terenie zakładów gastronomicznych, w których wydawane są obiady podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Zapewne na wniosek pani Aleksandry Skwara - Zięciak dyr. MOPS i przewodniczącej miejskiej komisji przeciwalkoholowej. Pani A. Skwara - Zięciak nie wydaje zezwolenia na sprzedaż piwa w myśl przepisów w/w uchwały z 2003 r. Tym samym według tej samej uchwały pani dyrektor, bez przetargu, podjęła decyzję o wydawaniu darmowych posiłków w lokalu gastronomicznym, najpopularniejszej piwiarni w Hołdunowie. Doskonale z tego zdawali sobie sprawę radni i burmistrz miasta pan Wiesław Stambrowski. I co, i nic.
Pani Zięciak twierdzi, iż podczas wydawania obiadów sprzedaż alkoholu nie była i nie jest prowadzona. Tylko na jakiej podstawie tak uważa? Czy kontroluje wydawanie obiadów tak, jak egzekwuje od siebie przestrzeganie uchwały?
Jasno z powyższych przykładów wynika, iż obecnie dopasowuje się uchwały do podjętych wcześniej decyzji, nieprzemyślanych i niezgodnych z przyjętymi normami, które jednych obowiązują a innych nie. Jest to znamienne do Urzędu Miasta Lędziny. Przykre ale prawdziwe.
|
|
Burmistrz miasta Lędziny ogłasza po raz drugi przetarg na sprzedaż nieruchomości przy ul. Zawiszy Czarnego o pow. 5,0050 ha.
W pierwszym przetargu cena wywoławcza za działkę wynosiła 140,00 zł/m2. Obecnie, w drugim przetargu cena wynosi 100,00 zł/m2. Dlaczego?
Prawdopodobnie - ponieważ do działki nie ma własnej drogi dojazdowej.
|
|
W Wigilię Bożego Narodzenia Gwiazdka Pokoju drogę Wam wskaże.
Zapomnijmy o uprzedzeniach, otwórzmy pudła słodkich marzeń.
Niechaj Aniołki z Panem Bogiem, jak Trzej Królowie z darami swymi
staną cicho za Waszym progiem, by spełniać to, co dotąd było snami.
Ciepłem otulmy naszych bliskich i uśmiechnijmy się do siebie.
Świąt magia niechaj zjedna wszystkich, niech w domach będzie Wam jak w niebie.
Gdy przyjdą Święta w srebrnej bieli, gdy Stary Rok w Nowy się zmieni,
przyjmijcie gorące życzenia, niech się spełnią Wasze wszystkie marzenia.
życzy
Lędzińska Federacja Przedsiębiorczych
|
|
Każdy pragnie spędzić je w ciepłej rodzinnej atmosferze przy blasku lampek choinki i stole zastawionym smacznymi potrawami. Każdy też zapewne chce sprawić bliskiej osobie choćby drobny podarunek. Tym samym zapraszamy mieszkańców Lędzin do korzystania w przedświątecznym okresie z usług oferowanych przez lędzińskich przedsiębiorców. Oferty są bogate i zapewne każdy znajdzie coś dla siebie. W Lędzinach kupimy zarówno artykuły spożywcze,chemiczne, przemysłowe,kosmetyczne,witaminy oraz lekarstwa, art. dekoracyne i upominki i wiele innych usług. Wymienimy opony na zimowe, naprawimy samochód i zrelaksujemy się w salonie fryzjerskim lub w solarium. Warto zaoszczędzić czas, nie marnować go w korkach czy kolejkach w dużych supermarketach. Warto wspomagać i dbać o naszych przedsiębiorców, którzy dla dobra i rozwoju miasta właśnie tutaj w Lędzinach ulokowali swoje działolności.
Zachęcamy do korzystania z usług lędzińskich przedsiebiorców
|
|
Aby być mądrym, nie wystarczy mieć wiele ksiąg: osioł dźwigający na grzbiecie wiele książek nie jest przez to mądrzejszy.
Bądźcie surowi dla siebie samych, pobłażliwi dla innych, a nie będziecie mieli wrogów.
Bezużyteczną rzeczą jest uczyć się, lecz nie myśleć, a niebezpieczną myśleć, a nie uczyć się niczego.
Czytaj jak najwięcej, mów jak najmniej.
Dla przechodniów bądź gościnnym, dla sąsiadów - pomocnym, dla poczciwych - przyjacielem, dla złych - obcym.
Gdy ludzie są sobie przyjacielscy, nawet woda staje się słodka.
Gdy czas się z Tobą nie zgadza, wtedy Ty zgódź się z czasem.
Mądremu wystarczy napomknąć, a głupiego nawet biciem się nie nauczy.
Ten, który pyta, pozostaje głupcem przez parę chwil, lecz ten, który nie zadaje pytań, będzie nim zawsze
Żyj tak, jakbyś miał żyć wiecznie, a pracuj tak, jakbyś miał umrzeć jutro.
|
|
Przedstawiamy Państwu fragmenty książki, światowego bestsellera pt.: „Słuchaj swojego serca! Jak odnieść sukces w życiu i w pracy” autora Andrewa Matthewsa. Zawiera ona wiele wskazówek, które pomagają odnaleźć sens w życiu i pracy, wziąć odpowiedzialność za swoje szczęście.
Jest to lektura godna uwagi, polecamy Państwu tę książkę, ją trzeba przeczytać.
„ W życiu dochodzimy do momentu, w którym jesteśmy gotowi przyjąć nowe informacje. Natomiast wcześniej coś może być tuż obok nas, a my i tak tego nie zauważymy.
Dlaczego nieszczęścia są nam potrzebne? Zazwyczaj uczymy się czegoś dopiero wtedy, kiedy nas to zaboli! Dlaczego? Bo łatwiej jest się nie zmieniać. Dlatego robimy to, co robimy, dopóki nie uderzymy głową w mur.
Nie jesteśmy tutaj, aby ktoś nas karał. Jesteśmy tu, żeby się uczyć. Każde wydarzenie niesie ze sobą pewien potencjał, który może nas zmienić, a nieszczęścia mają największy potencjał potrzebny, by zmienić nasz sposób myślenia. Żyj tak, jakby każde wydarzenie miało jakiś sens, a odnajdziesz sens w swoim życiu. Zastanów się, dlaczego to Cię spotkało, opanuj to, a nie będziesz potrzebować kolejnej lekcji.
Wystarczy, że będziemy wystarczająco zdyscyplinowani, żeby robić małe rzeczy, których nie lubimy, a spędzimy całe życie, robiąc wielkie rzeczy, które uwielbiamy. Dyscyplina nie jest naszym ulubionym słowem. Jeśli chodzi o popularność, to pewnie plasuje się gdzieś między dentystą a biegunką. Ale samodyscyplina to coś więcej. Życie to wymiana chwilowej przyjemności na długoterminową nagrodę.
|
|
Szanowni mieszkańcy pragnniemy poinformować, iż pan Wiesław Stambrowski kłamie. W 2008 na przełomie września i października, na spotkaniu z przedsiębiorcami , na zadane panu pytanie dotyczące budowy asfaltowni i sprzedaży gruntu- działki przy trasie S1 - odpowiedział pan, czy ma tam być asfaltownia , czy też nie - to pan nie wie, to pana nie interesuje. Zdziwiło to wielu członków stowarzyszenia, że nie jest pan zainteresowany w co chce zainwestować potencjalny inwestor na działce w Lędzinach.
Tym samym prosił pan, aby wszystkie zadane pytania przekazać panu na piśmie co uczyniliśmy nie otrzymując do dnia dzisiejszego żadnej odpowiedzi.
Tu należy stwierdzić, iż pan okłamał mieszkańców - przedsiębiorców. Na innych spotkaniach między innymi w szkole ( osobiście w nim uczestniczyliśmy) stwierdzał pan, że asfaltownia to żadna tragedia dla miasta – to również kłamstwo, nie wspominając że zaledwie parę dni po spotkaniu przypomniało się panu co tam powstanie.
Natomiast kilka miesięcy później tj. w kwietniu 2009 pod wpływem mieszkańców - obecnych członków stowarzyszenia Czyste Lędziny zmuszających do uchwalenia przez Radę Miasta uchwały dot. przystąpienia do zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, która może zapobiec powstaniu asfaltowni. Informację o uchwale otrzymała również firma Drog-Bud. W odpowiedzi na taką decyzję Urzędu Miasta, pan prezes zarządu Zdzisław Nowak , wystosował pismo do pana burmistrza w którym cytuję:
"W okresie poprzedzającym zawarcie umowy sprzedaży przedmiotowych nieruchomości Drog - Bud Sp. z o.o. szczegółowo zaznajomiła Pana (Wiesława Stambrowskigo) oraz innych przedstawicieli Gminy Lędziny ze swoimi zamierzeniami inwestycyjnymi oraz rodzajem prowadzonej działalności gospodarczej i wówczas byliśmy zapewniani, iż na przedmiotowych nieruchomościach będziemy mogli zrealizować planowaną inwestycję(asfaltownię). Również po zawarciu umowy sprzedaży z dnia 4 lipca 2008 roku Drog - Bud sp. z o.o. współpracowała ściśle z organami Gminy Lędziny w celu przygotowania planowanej inwestycji".
Pan jako osoba wykształcona i nauczyciel powinien doskonale wiedzieć jakie zagrożenie dla życia i zdrowia niesie asfaltownia.
Panie burmistrzu, żeby sprawdzić czym jest asfaltownia wystarczyło poprosić kogokolwiek z pracowników urzędu lub wpisać w internecie: asfaltownia. Czego nie uczynił pan przed sprzedażą działki i jak widać po pana działaniach nie uczynił pan tego do tej pory.
Uważamy, iż Pana domem jako burmistrza jest Urząd Miasta, a pozostała część miasta to pana ogródek. Nie znamy żadnej zdrowo myślącej osoby, która by do swojego ogródka wrzucała działalność typu wysypisko śmieci, odpadów a tym bardziej asfaltowni. Uważamy również, iż w owym czasie o asfaltowni wiedzieli radni (może nie wszyscy) i pan wiceburmistrz Mariusz Żołna, którzy również przyczynili się do stworzenia zagrożenia w mieście.
Panie burmistrzu stwierdza pan w mediachi, że pan asfaltowni nie chce. Po tych działaniach które pan dokonał na rzecz wprowadzenia asfaltowni do miasta Lędziny jest to wręcz oburzające. Jeżeli pan jej nie chciał to należało zapytać mieszkańców przed sprzedażą działki. Tylko, że pan doskonale wiedział o zamiarach firmy i ukrył ten fakt przed wszystkimi.
Dlaczego?
W normalnym świecie polityki za mniejsze uchybienia ludzie rezygnują ze swoich stanowisk . Pan nie zrezygnował, ani nie ma pan takiego zamiaru. Stara się pan natomiast chwalić różnego typu rzeczami typu: chodnik i skalniak itp. W zadaniach zajmowanego przez pana stanowiska wpisana jest służebność miastu – mieszkańcom – tu nie ma nic do chwalenia, to pana obowiązek. Poza tym obowiązkiem nie zrobił pan dla miasta prawie nic. A ponad ten obowiązek jak widać, sprowadza pan do miasta asfaltownie itp.Panie burmistrzu na spotkaniu ze Stowarzyszeniem CZYSTE LĘDZINY potwierdza pan, że miał pan możliwość wykupu gruntu od firmy DROG-BUD, ale kosztowałoby to więcej niż otrzymał. Panie burmistrzu nie ma nie ma żadnej, większej wartości nad zdrowie i zycie ludzkie - mieszkanćów Miasta Ledziny.
Na dzień dzisiejszy asfaltowni może nie być tylko dzięki szybkiej zmianie planu zagospodarowania perzstrzenneg a przede wszystkim zasłudze znanych , połączonych w stowarzyszenie Czyste Lędziny adwokatów i radców prawnych Haliny Rasiak, Piotra Hachuła, Ewy Czarnynoga, prezesaTomasza Mieszczok oraz Dariusza Dyrda, Jana Grucy - członków LFP wspieranych przez LFP oraz mieszkańców którzy starają się chronić miasto przed zagładą, bo takie skutki niesie za sobą asfaltownia – zagrożenie życia i zdrowia.
Z wyrazami szaczunku
Mieszkańcy - Członkowie
Lędzińskiej Federacji Przedsiebiorczych
|
|
Wszyscy już wiedzą, że burmistrz kłamie.
Zagrożenie asfaltownią jest !
Relacja z spotkania zorganizowanego spotkania z mieszkańcami przez Stowarzyszenia
CZYSTE LĘDZINY.
Przez ostatni rok Hołdunów ( i całe Lędziny) żyją pod śmiertelnym zagrożeniem asfaltowni. Jednak ostatnio wydarzyła się rzecz bardzo ważna. Udowodniono, że burmistrz Wiesław Stambrowski cały czas w tej sprawie kłamie. Przy tym dowodzie bardzo ważną rolę odegrali członkowie naszego stowarzyszenia Dariusz Dyrda i Jan Gruca. Pewną rolę odegrał też prezes LFP Marek Bromboszcz.
Cała historia zaczęła się na październikowej sesji Rady Miasta. Stowarzyszenie Czyste Lędziny widząc, że działania burmistrza stale zmierzają do budowy asfaltowni, Poprosili przewodniczącego Rady Miasta, aby mogli wyjaśnić radnym na czym polega perfidna gra Stambrowskiego. Jednak przewodniczący Piotr Gorzeń wyraził zgodę na tylko jedną osobę. Wtedy przewodniczący Stowarzyszenia Tomasz Miesczok powiedział do Dariusza Dyrdy: - Idź ty. Bo teraz nie chodzi o wyjaśnienie zawiłości prawnych, tylko o poruszenie emocji!
No i najważniejszym momentem październikowej sesji było, gdy Dariusz Dyrda mówił: - Pan panie burmistrzu mówi pan że jest przeciw asfaltowni, ale pańskie czyny przeczą pańskim słowom. Proszę więc w imieniu mieszkańców, niech pan nareszcie zacznie działać w obronie miasta przed śmiertelnym zagrożeniem. Jeśli nie potrafi pan w interesie miasta, to we własnym. Bo mieszkańcy są przerażeni i bliscy tego, żeby wywieźć pana na taczkach. Panie burmistrzu proszę, niech pan do tego nie dopuści. Niech pan nareszcie zacznie coś robić. Proszę pana! Mieszkańcy Lędzin proszą pana!
Jednak Stambrowski próśb nie potraktował poważnie. Wprost przeciwnie, zaczął atakować, oskarżać stowarzyszenie, że straszy asfaltownią tylko po to, żeby zbić polityczny kapitał. Bo przecież on, burmistrz obiecuje, że asfaltowni nie będzie. A asfaltowni nie będzie, bo on burmistrz przecież to obiecał, a burmistrzowi mieszkańcy muszą wierzyć!
Wtedy członkowie stowarzyszenia Czyste Lędziny powiedzieli: „Dość!”. Uznali, że nie pozwolą się bezkarnie obrażać. Zwołali na 1 grudnia zebranie z mieszkańcami Hołdunowa. Na tym zebraniu obiecali wytłumaczyć, na jakim etapie jest obecnie budowa asfaltowni. A także to, dlaczego nie ufają zapewnieniom burmistrza.
Tłumaczyli to ponad godzinę min.Tomasz Mieszczok, Halina Rasiak, Piotr Hachuła. Kiedy już wszyscy zrozumieli i na Sali zapanowało wzburzenie, pojawił się … Wiesław Stambrowski. Mimo, iż wygwizdywany, wziął mikrofon. I gdy powtórzył swoje:- „Asfaltowni nie będzie. Ja wam to obiecuję” – to się zaczęło. Jedno domagali się kary, żeby na niej wywieźć burmistrza. Inni referendum, żeby go odwołać. Jeszcze inni pytali, jaką wielką wziął od Drog-Budu łapówkę, że naraża za nią życie tysięcy lędzinian.
O głos poprosił Mariusz Żołna, niedawny wiceburmistrz. Chciał pogrążyć burmistrza, mówił że Stambrowski naprawdę od początku wiedział o planach budowy asfaltowni. Podobnie jak on sam. – Chciałem go powstrzymać i za to wyleciałem z roboty – mówił, jednak riposta z Sali była natychmiastowa. Ludzie zaczęli mówić, że przez prawie rok Żołna siedział cicho. I dopiero kiedy o asfaltowni zrobiło się głośno, zaczął krytykować Stambrowskiego. Przedtem także utrzymywał w tajemnicy wiedzę o zagrożeniu. Podobnie jak radni!
Ostatni głos na zebraniu zabrał Dariusz Dyrda. Wytknął burmistrzowi kilkanaście oczywistych kłamstw w tej sprawie.
Jakie to kłamstwa? O tym napiszemy za kilka dni w wywiadzie z Darkiem. Dziś trzeba jednak dodać, że współorganizatorem zebrania, na które przyszło niemal dwustu ludzi, był Jan Gruca. To także Janek kierował dyskusją i rozsądnie dopuszczając do głosu (i odbierając mikrofon gdy trzeba) nie dopuścił, by zebranie przerodziło się w jeden harmider.
W zebraniu uczestniczyło wielu członków naszego stowarzyszenia, w tym także prezes Marek Bromboszcz. Potwierdził on bodaj pierwsze kłamstwo burmistrza w tej sprawie. Bo chociaż Stambrowski wiedział już o zamiarze budowy asfaltowni od lutego 2008, to jeszcze we wrześniu, na spotkaniu z członkami naszej Federacji, pytany o asfaltownię odpowiedział: - „Firma Drog-Bud kupiła tę ziemię, ale nie interesuję się po co…”. Tak to Stambrowski swoje kłamstwa zaczął od okłamania przedsiębiorców.Kilka dni póżniej na spotkaniach z mieszkańcami już się burmistrzowi przypomniało że DROG-BUD postawi tam asfaltownię oczywiście przekonując mieszkańców że asfaltownia to żaden problem dla miasta.CDN.
|
|
Stowarzyszenie Czyste Lędziny zaprsza mieszkańców Lędzin i okolic na spotkanie dotyczące budowy asfaltowni... zobacz więcej
|
|
Od dnia 23.11.2009 roku do odwołania w Lędzinach ul. Lędzińska 153 w Biurze Rachunkowym bezpłatne porady prawne dla mieszkańców.Dodatkowe informacje:
P.H.U. Bonus
Piotr Dubiel
ul. Lędzińska 153
43-140 Lędziny
tel. (32) 326-78-3
|
|
W październikowym BIL-u pojawił się tekst, którym członkowie Ruchu Autonomii Śląska poczuli się oburzeni. Przynieśli do nas swoją odpowiedź, by ją zamieścić na portalu. Aby jednak czytelnicy mogli zrozumieć, o co autorom listu chodzi – zaczynamy tekstem z październikowego BIL-a:
|
|
Niestety, festyn "Rychtg Śląski Kust", nie odbył się. Nie z naszej winy.
Planowany na 20 września został odwołany przez nas. Bo bawić się w miejscowości górniczej dwa dni po tragedii na Wujku-Śląsku, byłoby czymś nie do pomyślenia. Przesunęliśmy więc imprezę na 4 października.
Jednak 1 października 2009 roku służby miejskie poinformował y nas, iż burmistrz nie wyda zgody na sprzedaż piwa. Powołując się na uchwałę Rady Miasta sprzed 5 lat, zabraniającą wyszynku na targowisku miejskim. Co ciekawe, dwa tygodnie wcześniej istnienie tej uchwały nie stanowiło dla burmistrza przeszkody, i zgodę na sprzedaż i podawanie piwa 20 września mieliśmy…
Jeszcze ciekawsze jest to, że według nas uchwała ta nie ma zastosowania. Bo plac jest targowiskiem, kiedy jest targ – a gdy jest tam festyn to jest to plac festynowy a nie targowisko. Na tej samej zasadzie sam wielokrotnie w urzędzie miasta w Lędzinach piłem alkohol. Wino, szampana. Choć w urzędzie pić nie wolno. Ale było to w Sali sesyjnej, przy okazji jakiejś uroczystości (np. Barbórka), poza godzinami pracy urzędu. Wtedy pić można, bo podczas uroczystości, chociaż w urzędzie, nie była to sala sesyjna Rady Miasta, tylko sala bankietowa! Ale widać wobec Ruchu Autonomii Śląska pan burmistrz ma inne standardy.
Może przestraszył się, że nasza organizacja społeczna, bez jego urzędowej dotacji, potrafi robić lepsze festyny, niż jego Miejski Ośrodek Kultury i cała rzesza urzędników. Może przestraszył się, że impreza, na którą przybycie zapowiedziały stacje radiowe i telewizje, a w jury mieli zasiąść najbardziej znani Ślązacy – ze taka impreza pokaże nieudolność miejskich festynów. Postanowił więc ją za wszelką cenę zablokować.
Jest bowiem oczywiste, że festyn śląski bez piwa obejść się nie może. Tym bardziej festyn, którego patronem i współorganizatorem jest Kompania Piwowarska, czyli tak naprawdę Tyskie. Odmowa wyszynku piwa (dwa tygodnie wcześniej zgodę wydano!) była tak naprawdę odmową zorganizowania imprezy.
I policzkiem dla wszystkich, którzy chcieli na nią przybyć. Tym sposobem burmistrz pochodzący Wałcza obraził Ślązaków, którym ich identyfikacja z regionem jest bliska. Zakpił z nas i naszego kustu. Zakpił z przedsiębiorców, zrzeszonych w Lędzińskiej Federacji Przedsiębiorczych, którzy byli sponsorami festynu. Zakpił ze znanych Ślązaków, z organizacji, społecznych, z wolontariuszy, z browaru i innych współorganizatorów. A przede wszystkim pokazał drzwi tym wszystkim, którzy chcą w mieście zrobić coś dobrego, nie dobijając się do miejskiej kasy. Niestety, sam robi niewiele – i innym też przeszkadza.
W Lędzinach jedyna prestiżowa impreza kulturalna jest autorstwa powiatu. Jesień Organowa. Natomiast Miejski Ośrodek Kultury i burmistrz nie umieją stworzyć niczego, co promowałoby miasto. Jeśli jednak w imię nie wiadomo czego (może własnych urażonych ambicji?) niszczy się jedną decyzją imprezę w którą angażują się Browary Tyskie, gdzie jurorem konkursu ma być Antoni Piechniczek czy Krystyna Loska, imprezę na której mają pojawić się czołowi śląscy artyści estradowi - to trudno się dziwić, że potem Lędziny postrzegane są w okolicy jak pipidówa, od której lepiej trzymać się z daleka.
Taki wizerunek pipidówy budował Władysław Trzciński. Teraz jeszcze skuteczniej robi to Wiesław Stambrowski.
Dariusz Dyrda
(przewodniczący RAŚ w powiecie bieruńsko-lędzińskim)
|
|
Jak czytamy w Gazecie Podatkowej, dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie w interpretacji z dnia 27 sierpnia 2009r., stwierdził że zaproszenie kontrahenta na kawę, lunch, czy też obiad do restauracji jest powszechnie spotykaną praktyką w kontaktach gospodarczych, a nie działaniem o charakterze nadzwyczajnym. Z tego względu wydatki na posiłek spożywany z kontrahentem w restauracji nie podlegają wyłączeniu z kosztów podatkowych na podstawie art. 16 ust. 1 pkt 28 ustawy o pdop jako wydatki reprezentacyjne...
W rozpatrywanej sprawie spółka organizuje okazjonalnie spotkania z kontrahentami, w trakcie których omawiane są różnego rodzaju kwestie biznesowe. Zdarza się, że spotkanie z kontrahentem ma miejsce m.in. w restauracji. Wówczas spółka ponosi koszt posiłku, np. lunchu, obiadu czy kolacji. Spółka podkreśliła przy tym, że takie spotkanie w restauracji nie ma charakteru wytwornego i okazałego posiłku, czy specjalnie zorganizowanej imprezy, a celem, dla którego jest ono organizowane, nie jest chęć okazania przepychu. Stąd jej zdaniem wydatki poniesione na taki posiłek mogą stanowić koszty uzyskania przychodów.
Organ podatkowy zgodził się ze stanowiskiem spółki. Wskazał, że decydujące znaczenie w ustaleniu, czy wydatki związane z danym spotkaniem mogą być kwalifikowane jako koszty reprezentacji, ma charakter spotkania. Z tego względu niektóre z wydatków ponoszonych na zakup artykułów spożywczych czy usług gastronomicznych nie powinny być traktowane jako wydatki reprezentacyjne, lecz jako normalne koszty prowadzenia działalności gospodarczej. Dlatego, gdy spółka zaprasza kontrahenta do restauracji, mając na celu przede wszystkim przeprowadzenie rozmów biznesowych, a nie okazywanie wytworności, wydatki poniesione w związku z takim spotkaniem powinny być uznane za koszty podatkowe. (âŚ)
(interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z dnia 27 sierpnia 2009 r., nr IPPB5/4240-24/09-2/AM)
(źródło: Gazeta Podatkowa)
Porady z zakresu rozliczeń z urzędem skarbowym.
PHU "BONUS" Piotr Dubiel
Lędziny ul. Lędzińska 153
(32) 326-78-37
600 912 067
|
|
|