b b

Informacje z Lędzin, powiatu oraz kraju i świata

Z księgi przysłów polskich

"Chłop rodzi się już filozofem, a szlachcic musi się uczyć"

"Chrzanu nie przetrzesz, baby nie przeprzesz"

"Dwa razy się przenosić tyle znaczy, co raz się spalić"

"Trudniej utrzymać sławę niż ją pozyskać"

"Rzetelny rachunek utrzymuje przyjeźń"

"Człek sprawiedliwy na sędziowskim stołku nie utyje"

"Co głupiemu po rozumie, kiedy go  użyć nie umie"

 

Proszę o nadsyłamnie innych znanych Wam naszych polskich przysłów. Tych których nie posiadamy w swoim zasobie wydrukujemy wraz z imieniem i nazwiskiem nadawcy.

 

CENT

 

ŻYCIE - NAJWIĘKSZY BIZNES WSZECHCZASÓW

„20 % ludności Świata (między innymi zamieszkującej USA, Emiraty Arabskie i Singapur) ma udział w ponad 86 % światowej konsumpcji. Z tego USA ze swymi 300 milionami obywateli (co stanowi 5% światowej populacji) konsumuje ponad 54 % całości.” (fragment z książki Marcela Messinga „WWW: Czy się przebudzimy?”) Sprzedasz - zarobisz. Sprzedajesz – zarabiasz. Gdy jest produkt, jest sprzedaż. Sprzedaż generuje obrót. Zastanawiam się co dzisiaj nie jest produktem? Czy w ogóle jest coś takiego, czego się nie sprzedaje, a może inaczej: czy jest coś co nie generuje obrotu. Obserwując współczesny Świat i poczynania małych i dużych firm oraz całych korporacji, dochodzę do wniosku, że w dzisiejszej obie konsumpcjonizmu, produktem jest dosłownie wszystko. Nawet, chociaż przykro o tym wspominać, uczucia. Te najpiękniejsze i najwyższe również powoli zaczynają być traktowane, jak produkty. Miłość, macierzyństwo, rodzicielstwo… Wszystko! Jedną z wielu fantastycznych maszyn do rozwijania biznesu jest nawet kwestia naszej wiary, jakiegokolwiek boga uznajemy – za to też płacimy. Okazuje się, że dzisiaj wszystko ma swoją jasno bądź mniej jasno określoną wartość. Aby tak zupełnie nie zdemonizować cudu macierzyństwa w połączeniu ze sprzedażą dodam, że jest, był i będzie to „produkt” w najpiękniejszym niepowtarzalnym stylu z nutką sentymentalizmu. Okazuje się, że od samego początku naszego istnienia, każdy z nas jest pewnego rodzaju produktem. „Oczywiście! I to jeszcze jakim” – usłyszę zapewne gromkie okrzyki tatusiów dumnych ze swoich pociech. Niezależnie od statusu finansowego czy społecznego, wyznawanej religii czy koloru skóry, bez względu na to czy akurat jesteśmy wychowankami żłobka, studentami czy gimnazjalistami tudzież emerytowanymi pracownikami określonego zakładu pracy lub rencistami, od chwili połączenia się dwóch komórek rozrodczych X i Y lub X i X, jesteśmy „produktem”.

 

Ładnie opakowanym i rzecz jasna indywidualnie przez rodziców wyposażonym w materiał genetyczny i cechy osobowości. Wprawdzie na ten pierwszy czynnik nie mamy już wpływu – on jest i już (bo nad możliwościami kombinacji genetycznych i stworzeniem idealnej jednostki ludzkiej laboratoria zasilone w szeregi tęgich umysłów dopiero pracują), o tyle drugi czynnik, jakim są nasze cechy charakteru, możemy i zazwyczaj kształtujemy je w trakcie wchodzenia w różne role społeczne a później zawodowe. Dzięki matce naturze w połączeniu z podziękowaniami kierowanymi bezpośrednio do każdego rodzica z osobna za udostępnienie genotypu, jakikolwiek on jest, posiadamy indywidualne cechy charakterologiczne. Dzięki temu też, każdy ma swoje pasje, hobby, zainteresowania, w końcu również pracę. Dzięki temu właśnie prawnicy zajmują się kodeksami i paragrafami, nauczyciele edukują dzieci i młodzież, lekarze wypisują recepty na farmaceutyki, które poprawiają lub nie, samopoczucie pacjentów, fryzjerzy i wizażyści dbająo poprawny najbardziej ekstrawagancki i wyszukany wygląd swoich klientów, kelnerzy uśmiechają się rozpromienieni do gości w kawiarni lub restauracji, a jeszcze inni zajmują się podobnie jak wcześniej wymienieni, budowaniem relacji z klientem, z tą jednak różnicą, że budują je poprzez umiejętne zadawanie pytań i wsłuchiwanie się w najpilniejsze potrzeby klienta. Budują relacje z klientem po to aby pomóc mu zidentyfikować jego rzeczywiste potrzeby, wyrażając jednocześnie swój podziw dla cech, majątku lub dokonań klienta. „Takie drobiazgi bardzo wiele znaczą”, „w sprzedaży bowiem, liczy się nawet najdrobniejszy szczegół” (Brian Tracy „Tajniki doskonałej sprzedaży”) Wydawać by się mogło, że pracując jako sekretarka, pomoc stomatologiczna, barman, przedszkolanka czy prezes przedsiębiorstwa, technik, pracownik laboratorium, ratownik GOPR-u czy WOPR-u, nie dokonujemy sprzedaży. Pracując jako mechanik, nauczyciel w szkole podstawowej czy też wyższej, konserwator powierzchni płaskich i lekko lub bardziej wypukłych, czyli będąc „osobą sprzątającą” niczego nie sprzedajemy. Nic bardziej mylnego. Otóż… sprzedajemy. Sprzedajemy swój czas. Sprzedaż dokonuje się od pierwszych chwil naszego istnienia. Od pierwszych chwil istnienia nowego, potencjalnego podatnika i płatnika składek ZUS, machina „kupno-sprzedaż” działa… Najczęściej pierwszą instytucją korzystnie sprzedającą swoje usługi na rzecz przyszłej mamy i jej dziecka, jest lekarz ginekolog, który jest świetnym przykładem sprzedawcy wykorzystującego w 105 % zasadę Briana Tracy i „w każdej relacji z klientem stosuje „magię słuchania” dzięki czemu zdobywa jego zaufanie”, a także spokojnie oczekuje odpowiedzi na zadane przez siebie pytania. Karta pacjenta (tutaj czytaj: karta ciąży) nie może świecić pustkami. Każdy lekarz, nie tylko ginekolog, w taki sposób sprzedający swoje usługi, dodatkowo wesprze sprzedaż innych firm, czyli farmaceutyków w postaci preparatów witaminowych tak niezbędnych przyszłej mamie i jej dziecku. Świetny deal - dwie pieczenie na jednym ogniu i tak przez kolejnych ponad trzydzieści tygodni, aż do chwili narodzin. Później lekarze innych specjalizacji będą sprzedawać swoje usługi w zamian za…informacje o najbardziej sprawdzonych metodach leczenia tej czy innej przypadłości wieku dziecięcego. Proces sprzedaży dokonuje się stale i działa jak swoiste perpetuum mobile.

 

W każdym ułamku sekundy na całym świecie są dokonywane miliony transakcji. Transakcji gotówkowych, bezgotówkowych i tych czysto mentalnych. I chociaż brzmi to dość niecodziennie i ośmielę się powiedzieć, niemal jak ze scenariusza filmu sci-fi, każdy oddychający tlenem atmosferycznym osobnik żyjący na planecie Ziemia jest „produktem”, który do swojej egzystencji potrzebuje innych określonych produktów i usług. Ci bowiem, którzy nie palą, nikotyny kupować nie będą. Posiadacze aut benzynowych nie będą kupowali oleju napędowego, a wegetarianie nie zasilą swojej lodówki w sklepie mięsnym . Niemniej jednak każdy człowiek potrzebuje takich samych produktów jakimi są: tekstylia, środki spożywcze (zróżnicowane w zależności od upodobań podniebienia i uwarunkowań kulturowych), mebli lub ich substytutów – tu może lepiej żeni mieszkania” etc. Dlatego też proces sprzedaży trwa non stop, we wszystkie dni, tygodnie i miesiące przez wszystkie cztery pory niezmiennie każdego roku, czy tego chcemy, czy nie. Nie jesteśmy w stanie powstrzymać tej ogromnej globalnej machiny, która została uruchomiona wiele setek tysięcy lat temu. Mówiąc o działaniach sprzedażowych w Multi Level Marketingu, to tylko od naszej mądrości i zaangażowania zależy na ile bardzo będziemy skuteczni i jaką rzeszę klientów zdołamy zainteresować konkretną ofertą. Nasza skuteczność sprzedawcy zależy od stopnia opanowania umiejętności bycia otwartym na każdy sprzeciw klienta. Powinniśmy nauczyć się doceniania każdego „nie” lub „nie jestem zainteresowany” z jego strony, gdyż tylko takie działania wskażą, że jeszcze nie dotarliśmy w wystarczającym stopniu do faktycznych potrzeb naszego rozmówcy i nie rozbudziliśmy zainteresowania klienta. „Zawsze (jednak) bądź optymistą – dostrzegaj we wszystkim pozytywy.” radzi Brian Tracy i „Nie pozwól aby powstrzymywał Cię strach przed odmową. Odmowa bowiem nigdy nie ma charakteru osobistego” Jednym z licznych błędów jakie popełniamy w kontakcie z potencjalnym klientem, jest sprzeczanie się z nim, prowadzenie długiej, zawiłej, donikąd prowadzącej dywagacji. Ugodowość w takich sytuacjach (czasami) jest bardzo wskazana, nawet w sytuacji gdy klient absolutnie nie ma racji i my o tym wiemy.

 

W sprzedaży zasad numer jeden wg Briana Tracy brzmi: „klient ma zawsze rację, zasada numer dwa: w razie wątpliwości patrz zasada numer jeden.” Okazuje się zatem że „wazelina” jest świetnym produktem jakże istotnym (czasami) w procesie sprzedaży. Pamiętaj o złotej regule sprzedaży: „sprzedawaj innym tak, jak chciałbyś , by inni sprzedawali Tobie”. Jeśli jednak pomimo silnej determinacji, nasze działania sprzedażowe zmierzają w bliżej nieokreślonym kierunku „nie trać cennego czasu z ludźmi nastawionymi negatywnie lub nie zainteresowanymi twoją ofertą”. Na drugi i każdy kolejny raz „ za wszelką cenę unikaj osób nastawionych negatywnie, gdyż niepotrzebnie Cię zmęczą” (Brian Tracy „Tajniki doskonałej sprzedaży”) „M Ą D R Z E G O S P O D A R U J SWOIM CZASEM – TO TWÓJ N A J C E N N I E J S Z Y Z A S Ó B I TAK NAPRAWDĘ JEDYNE, CO SPRZEDAJESZ” Brian Tracy Czas to pieniądz - słyszałam już jako dziecko. Niewielu z nas zapewne do końca rozumie znaczenie tego powiedzenia. Większość powtarza je jak mantrę wyuczoną i „wbitą” do głowy przez system szkolno – rodzinno – kulturowo - zawodowy. Przeważająca część ludzi bowiem zatrudniona jest w kwadrancie „P” (pracownik etatowy) i „S” (samozatrudniony). Dla „P” i „S” stwierdzenie „czas to pieniądz” znaczy zupełnie co innego aniżeli dla osób z kwadrantu „B” (biznesmen) i „I” (inwestor). Po wyjaśnienie zapraszam do lektury książki „Kwadrant przepływu pieniędzy” Roberta Kiyosakiego lub na zajęcia do Klubów Cashflow na terenie całej Polski. I tak od momentu poczęcia poprzez całe nasze intensywne barwne życie, mniej lub bardziej ciekawe, aż od chwili przejścia w inny wymiar, jesteśmy „produktem” potrzebującym innych produktów. Hmmm. Zapomniałam o dość istotnym fakcie. Otóż nawet po naszym pożegnaniu z tą doczesną powłoką, nadal jesteśmy produktem, przecież „placowe” na cmentarzu, bez względu czy jest to tradycyjna mogiła czy też ściana z urnami, trzeba opłacić. Business is business. Zatem do dzieła panie i panowie. Obrót mogą i będą generować następne pokolenia.

 

Agnieszka Jędraszczyk, z domu Brojek, ukończyła pedagogikę, specjalność: nauczanie początkowe na siedleckiej wyższej uczelni, a także podyplomowe studia dziennikarskie oraz w zakresie profilaktyki społecznej i resocjalizacji na UAM w Poznaniu. 5 lat temu związała się z branżą MLM na stałe. Początkowo myślą przewodnią przy podejmowaniu decyzji było zdrowie. Oprócz zdrowego stylu życia ceni sobie szeroko pojętą wolność, dlatego poznając model, system i narzędzia pracy w branży, bardzo szybko odkryła, że „pielęgnowanie przeciętności kosztuje znacznie więcej energii niż konsekwentna budowa życiowego sukcesu...”. W branży i dzięki branży MLM odkryła, że w swoim życiu może realizować dewizę „Śmiać się często i serdecznie, zdobyć szacunek ludzi inteligentnych i sympatię dzieci - to znaczy odnieść sukces.” (Ralph Waldo Emmerson).

ARTYKUŁ Z RANKINGU MLM WYŻSZA KULTURA NETWORKINGU (kopiowanie, powielanie i przetważanie w jakiejkolwiek postaci zabronione)

 

 

ŻYCZENIA

Pragniemy złożyć Wam życzenia,

 

 

 

w dniu Bożego Narodzenia.

 

 

 

Niech ta Gwiazdka Betlejemska,

 

 

 

która świeci Wam o zmroku

 

 

 

zaprowadzi Was do szczęścia

 

 

 

i radości w Nowym Roku!”

 

 

 

 

LĘDZIŃSKA FEDERACJA PRZEDSIĘBIORCZYCH


 


 

Dokąd zmierzają Lędziny

Rok temu mieszkańcy Lędzin powierzyli stery miasta Wiesławowi Stambrowskiemu. Tym samym dali mu szansę, o którą prosił. By mógł dokończyć inwestycje, które rozpoczął. By mógł wykorzystać wiedzę i doświadczenie, które nabył pełniąc funkcję burmistrza w poprzedniej kadencji.

 
Dwa tygodnie przed wyborem burmistrza, powstało ugrupowanie radnych miejskich związane politycznie z Wiesławem Stambrowskim,które przejęło
funkcje kontroli w Radzie Miasta Lędziny.
 
Burmistrz Wiesław Stambrowski ma możliwość kreowania lokalnej polityki informacyjnej, dzięki czasopismom finansowanym ze środków Urzędu Miasta.
 
Czegóż potrzeba więcej do sprawowania władzy? Otóż pomysłu na miasto. Wizji jego zrównoważonego rozwoju. Czas pokaże, czy Wiesław Stambrowski mający tak komfortową sytuację, dzięki zagrywkom politycznym, będzie równie dobrym samorządowcem. Czy oprze się pokusie większej dbałości o te części miasta, w których zwyciężył i w których ma swoich radnych?
 
W obecnej sytuacji kluczową sprawą będzie budżet na 2012 rok. Czy będzie on racjonalny, realny i zrównoważony, jak przystało na budżet, który ma być realizowany w czasie kryzysu? Czy burmistrz Stambrowski skorzysta z okazji (może wszystko uzasadnić kryzysem) i podniesie podatki w sposób nieproporcjonalny do podwyżek z lat poprzednich? Podatki oczywiście uchwala Rada Miasta, ale jest sprawą oczywistą, że radni związani z burmistrzem, przyjmą podatki, które przedstawi im burmistrz.
 
Jak w tej sytuacji realizowane będą kosztowne, ale kluczowe dla naszego miasta, inwestycje – budowa kanalizacji i rewitalizacja placu farskiego? Czy wydatki ponoszone w związku z tymi inwestycjami nie zagrożą funkcjonowaniu miasta i jego instytucji? Czy naszego miasta nie czeka paraliż komunikacyjny?
 
Czy polityka kadrowa prowadzona przez burmistrza Stambrowskiego w Urzędzie Miasta i podległych mu instytucjach będzie racjonalna i oparta na przejrzystych zasadach?
 
Jak burmistrz Stambrowski rozwiąże ciągnącą się sprawę budowy asfaltowni, jeśli sąd uzna roszczenia firmy „Drogbud” i Lędziny będą musiały działkę odkupić?
Jak zamierza uzdrowić relacje z potencjalnymi inwestorami w sytuacji, gdy standardy biznesowe nie zawsze były przez niego stosowane?
Czy w ogóle ma zamiar wykazać jakąkolwiek aktywność w pozyskiwaniu inwestorów, chętnych do stworzenia w naszym mieście nowych miejsc pracy? Czy też będzie oczekiwał, aż zjawią się sami?
 
Na jakie wsparcie i jakie formy współpracy mogą liczyć przedsiębiorcy już działający w Lędzinach? Jak burmistrz Stambrowski ułoży sobie współpracę z kopalnią „Ziemowit” – największym lędzińskim pracodawcą ?
 
Czy lędzińska pomoc społeczna, oświata – w tym przedszkola, będą realizowały swoje zadania na miarę oczekiwań mieszkańców?
 
Na jaką ofertę kulturalną będą mogli liczyć Lędzinianie? Czy nadal dzieci, młodzież i osoby starsze będą mogły realizować swoje pasje i zainteresowania?
 
Jesteśmy też ciekawi, czy znajdą się w Lędzinach radni, którzy pomimo takiego skupienia władzy w jednych rękach, odważą się mieć własne zdanie – odmienne od większości? Czy wszyscy radni będą pamiętali, że są radnymi miasta Lędziny, a nie swoich okręgów wyborczych?
 
Stawiamy pytania teraz, bo daliśmy burmistrzowi Wiesławowi Stambrowskiemu rok na zorganizowanie pracy swojej i podległych mu instytucji. Odpowiedzi przyniesie czas, a będą one istotne, bo dotyczą wszystkich mieszkańców Lędzin, nie tylko tych, którzy oddali głos na Stambrowskiego i skupionych wokół niego radnych.
 
Od dziś zaczniemy się jego działaniom przyglądać analizować je i pokazywać. Tym bardziej, że wchodzimy w bardzo trudny okres dla miasta Lędziny, Polski i Europy

Człowieku zastanów się nad sobą

Takie dramatyczne wyznanie ze łzami w oczach wypowiedział syn Pana Walickiego z Bierunia, kiedy okazało się, że Decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego trzeba rozebrać dom, który jest dorobkiem całego życia.  

Całą sytuacje pokazano w programie „Sprawa dla reportera” w dniu 29 września 2011r.(program dostępny na stronie http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/sprawa-dla-reportera)
 
Program dotyczył różnego rodzaju „samowoli budowlanych” i problemów ludzkich wynikających głównie z nieznajomości prawa budowlanego i konsekwencji jakie z tego wynikają.
Ale jak wiadomo budynków, które zostały wzniesione nie do końca zgodnie z przepisami jest bardzo dużo nie tylko u nas w powiecie ale również w całej Polsce.
 Zazwyczaj mamy do czynienia z dwoma sytuacjami:
1.       Budynki w trakcie budowy na które posiadamy dokumentację i pozwolenie na budowę: w budynkach wykonano istotne zmiany w stosunku do projektu budowlanego bądź rozbudowano budynek niezgodnie z przepisami i warunkami pozwolenia na budowę.
2.       Stare budynki, w których mieszkamy od lat. Brak jest dokumentacji technicznej budynku, pozwolenia na budowę i pozwolenia na użytkowanie lub potwierdzenia zakończenia budowy zgodnie z przepisami.
W jednym i drugim przypadku istnieje możliwość przeprowadzenia procedury naprawczej bez ponoszenia wysokiej opłaty legalizacyjnej pod warunkiem, że zostaną spełnione wymagania określone w Ustawie Prawo Budowlane.
Ważne jest jednak aby w pierwszej kolejności skonsultować swoją sytuację z osobą, która posiada odpowiednią wiedzę i doświadczenie. Najlepiej z kierownikiem budowy lub projektantem, który wykonał dla nas projekt budynku. Od razu przestrzegam, że warto zawsze upewnić się w swojej sytuacji, gdyż nie jest tajemnicą, że jest pewna grupa osób z uprawnieniami, które pomimo dużego doświadczenia zawodowego pozostały ze swoją wiedzą na etapie czasów kiedy wszystko dało się „jakoś” załatwić i swoimi poradami mogą więcej zaszkodzić niż pomóc. Unikniemy trudnej sytuacji współpracując z osobami, które prowadziły takie postępowania i znają to ze strony praktycznej.
Nie będę się wdawał w szczegółowy opis procedury naprawczej jaką należy przeprowadzić. Prawo budowlane w jednoznaczny sposób określa to postępowanie. Ważne jest, aby postępować w sposób przemyślany i  zgodne z przepisami, gdyż raz złożone nieprawidłowe dokumenty do Nadzoru Budowlanego uruchamiają całą procedurę urzędową i niejednokrotnie trzeba się podwójnie napracować aby sprostować popełnione błędy.  Oczywiście wiąże się to z dodatkową pracą i kosztami.
Dla osób chcących pogłębić swoją wiedzę na temat legalizacji samowoli budowlanej odsyłam na stronę Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, gdzie można znaleźć interpretację przepisów w  sprawie prowadzenia postępowań administracyjnych w zakresie legalizacji samowoli budowlanej wg art. 48-49b Prawa Budowlanego (http://www.gunb.gov.pl) oraz w sprawie istotnych odstępstw od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę wg art. 50-51 Prawa Budowlanego.
Osobiście zachęcam wszystkich do uporządkowania spraw związanych z budynkami, gdyż w momencie sprzedaży czy darowizny warto jest posiadać aktualną dokumentację budynku, potwierdzenie zakończenia budowy lub pozwolenie na użytkowanie. Nie zostawiajmy tych problemów dla potomnych. Abyśmy nie doprowadzili do sytuacji, która miała miejsce w Bieruniu. W razie konkretnych zapytań proszę pisać na nasz adres email. 
mgr inż. Mirosław Szyndlar
 

Nie płaciłeś abonamentu. Uważaj. Poczta ściga dłużników.

Nie płacisz abonamentu radiowo-telewizyjnego? To zajrzyj go skrzynki pocztowej. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji razem z Pocztą Polską rozpoczęły wielką łapankę na dłużników.

Jest o co walczyć, bo Polacy zalegają z płatnościami na niewyobrażalną sumę dwóch miliardów złotych! Ludzie dostają wezwania nawet za 5 lat z rachunkiem na 1,6 tysiąca złotych! Takie listy mogą trafić nawet do trzech milionów Polaków.

Już po wyborach, więc władza może spokojnie głębiej sięgnąć po kieszeni podatników. Na początek przypomniała sobie o tych, którzy uwierzyli Platformie Obywatelskiej w zapowiedzi likwidacji abonamentu RTV i przestali go płacić. Czytelnik Faktu właśnie dostał list z upomnieniem, że musi zapłacić... 1600 złotych, w tym aż 400 złotych odsetek. – Należności te należy wpłacić w ciągu 7 dni – zastrzegają urzędnicy w przysłanym piśmie i grożą wszczęciem egzekucji.

Nie do końca jest to zgodne z prawem ale za nie płacenie abonamentu trzeba ponieśc niekiedy dotkliwe konsekwencje.

kategoria: Z kraju i świata

Sonda

Pragnę poinformować, że aktualna sonda będzie wyświetlna do dnia 18.11.2011 roku tj. do dnia wygłoszenia expose przez Premiera.

kategoria: Z kraju i świata

ZNACZENIE KONTAKTU WZROKOWEGO W BIZNESIE.

Artykuł z RANKING MLM WYZSZA KULTURA NETWORKINGU (kopiowanie oraz powielanie i przetwarzanie w jakiejkolwiek postaci zabronione)www.ranking.pl

Czy zdarzyło ci się kiedykolwiek, że podczas spotkania biznesowego lub prywatnego wystarczył ci jeden rzut oka na osobę, która właśnie weszła do sali, aby natychmiast określić ją jako „pewną siebie” lub „nieśmiałą”, może „zdenerwowaną”, „zakłopotaną”, „pogodną” lub jeszcze inną? Potrafimy określić nastrój nieznanej nam osoby, wiemy czy jest zadowolona, czy smutna. Każdy z nas nieświadomie wysyła sygnały, które odbiera otoczenie. Sztuką jest wysyłać pozytywne sygnały oraz odbierać i definiować to, co do nas dociera. Zastanawiasz się, jak to się dzieje? Jak nad tym zapanować? Jak wykorzystać to podczas spotkań z klientami? Cofnijmy się o wiele tysięcy lat. Zanim jeszcze wykształciła się u nas mowa, porozumiewaliśmy się poprzez gesty. Było to niezbędne podczas polowania. Kiedy mężczyźni polowali na zwierzynę, komunikowali się z pozostałymi myśliwymi za pomocą mowy ciała. Kiedy zwierz się zbliżał okazywali strach, agresję oraz inne stany. Ludzie, patrząc sobie w oczy, odczytywali sygnały, porozumiewając się wzajemnie. Z czasem zaczęliśmy zatracać umiejętność czytania z ludzkiej twarzy. Przestaliśmy się tym zajmować ponieważ nauczyliśmy się komunikować za pomocą mowy. Podświadomie natomiast odbieramy wszelkie sygnały. Nie analizujemy tego. Wydaje nam się, że coś jest prawdą lub nie.

Potrafimy odczuwać sympatię lub antypatię do naszego rozmówcy. Czy miałeś kiedyś wrażenie, że podczas rozmowy ktoś próbował cię przekonać do czegoś, a ty czułeś się dziwnie i myślałeś, że coś jest nie tak? Że coś tutaj nie gra. To nasza głęboko zakorzeniona reakcja obronna. Jeżeli patrzysz na człowieka, to na co zwracasz szczególną uwagę? Podpowiem ci, na oczy. Mówi się, że „oczy są zwierciadłem duszy”. Często chcemy spojrzeć komuś głęboko w oczy. Ludzie podczas rozmowy patrzą sobie w oczy. Przynajmniej powinni. Kiedy obserwujemy osoby nieśmiałe, to zauważymy, że czasem tylko zerkają. Unikają kontaktu wzrokowego i skupiają swój wzrok na innym punkcie. Zazwyczaj patrzą gdzieś poniżej. Człowiek pewny siebie zachowuje się zupełnie inaczej. Stoi wyprostowany i emanuje swoją charyzmą. Kiedy rozmawia, patrzy prosto w oczy. Nie unika kontaktu. Tutaj kłania się natura człowieka. Kiedy spuszczasz wzrok okazujesz swoją uległość. Wiele lat temu, kiedy każdy napotkany człowiek mógł być wrogiem, takie zachowanie wielokrotnie mogło ratować życie. Do dziś jest w nas głęboko zakorzenione, że spuszczamy wzrok kiedy ulegamy. Kiedy jesteś u klienta i chcesz mu zaoferować swój produkt lub usługę.

Widzicie się pierwszy raz. To od twojego zachowania zależy czy dojdzie do transakcji czy tez nie. Od twojej mowy ciała oraz intonacji głosu zależy ponad 90% szansy na sprzedaż. To, co powiesz, to tylko 7%. Klienci kupują od zwycięzców. Kiedy chcesz zrobić interes, to czy chciałbyś go zrobić z kimś niepewnym siebie? Raczej nie, chyba, że z litości lub bardzo mocno potrzebujesz jego produktu, wtedy może być ci wszystko jedno. Robienie interesu przypomina polowanie z przed tysięcy lat. Idąc z odważnymi myśliwymi, miałeś większe szanse na upolowanie zdobyczy oraz na to, że przeżyjesz. Robiąc interesy, postępujesz dokładnie w ten sam sposób. Kiedy staniesz się mistrzem kontaktu wzrokowego, staniesz się też lepszym sprzedawcą oraz zyskasz w oczach płci przeciwnej. Tak! Wiem, co piszę! Podkreślę to jeszcze raz, zyskasz w oczach płci przeciwnej! Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Kiedy wchodzisz do restauracji , jak nawiązujesz pierwszy kontakt? Robisz to poprzez oczy. Możemy to zagadnienie rozwinąć na forum Rankingu MLM, dzisiaj chciałbym przedstawić zagadnienie dotyczące sprzedaży. Czy uczestniczyłeś kiedyś w spotkaniach biznesowych organizowanych przez Business Centre Club czy też innej organizacji biznesowej? Można zaobserwować ciekawe zjawisko. Pierwszą rzeczą jaką, wykonują zaproszeni goście, jest obserwowanie innych uczestników. Ludzie spoglądaj na siebie, wymieniają uprzejmości po czym zaczynają nawiązywać ze sobą relacje. Doświadczeni przedsiębiorcy stoją pewni siebie, nie rozglądając się nerwowo. Wygląda to tak, jakby szukali potencjalnych partnerów biznesowych i, obserwując, definiowali ludzi. Kiedy zwrócą uwagę na interesującego ich przedsiębiorcę, skupiają całą swoją uwagę właśnie na tym człowieku. Można spróbować poznać się w krótkim czasie z wieloma osobami. Podając dłoń, obdarzając ich krótkimi spojrzeniami, przechodząc dalej. Można w ten sposób zrobić negatywne wrażenie, a osoba obdarzona małą uwagą może poczuć się urażona. Po co lekceważyć ludzi w koło siebie. Lepiej skupić całą swoją uwagę na tym, aby okazać człowiekowi szacunek i spróbować poznać się lepiej. Kiedy odwiedzasz klienta, prowadząc rozmowę handlową to w którym kierunku kierujesz swój wzrok? Powinien być skierowany na oczy. Klient podświadomie podejmuje decyzje, czy jesteś dla niego odpowiednim partnerem czy też nie. Okaż klientowi należny szacunek i patrz mu prosto w oczy. Nie tylko słuchaj, ale pokazuj, że słyszysz. Pokażesz to dzięki gestom, mimice twarzy oraz tym, że na niego patrzysz kiedy mówi i uważnie go słuchasz..

Czasem dostaję pytanie jak długo należy patrzyć na klienta? Ja patrzę min 5 sekund. Lekko odwracam wzrok i ponownie patrzę min. 5 sekund. Unikam gapienia się na klienta. Nie można się patrzyć na klienta przez całe spotkanie, bo pomyśli, że jesteś psychopata. Postaraj się utrzymywać kontakt wzrokowy między 5 a 8 sekund. Raz na jedno oko, raz na drugie. Wygląda to bardzo naturalnie i nie wyglądasz na kogoś kto się tylko wpatruje. Czasami prowadzisz prezentację przed małżeństwem. Wtedy musisz posadzić ich koło siebie i patrzyć na nich na przemian. Kiedy posadzisz ich po obu stronach stołu będziesz wyglądał jak byś oglądał mecz tenisa. Oczywiście nie jest to wielkim utrudnieniem. Znacznie lepiej będzie mieć ich po twojej lewej stronie, abyś miał ich oboje w zasięgu wzroku. Każdemu z małżonków należy się uwaga. Kontaktu wzrokowego możesz uczyć się od mistrzów. Pewnie znasz wielu polityków, którzy hipnotyzują swym spojrzeniem. To też są sprzedawcy. Muszą ci sprzedać siebie i swoje poglądy, abyś oddał na nich swój bezcenny głos. Dodatkową trudnością polityków jest to, że muszą to robić w krótkim czasie i z wieloma ludźmi. W biznesie często by to nie przeszło, ale politykom wypada. Amerykańskim przywódcą, który opanował sztukę kontaktu wzrokowego, jest Bill Clinton. Mówiono o nim, że on nie uwodził kobiet swym spojrzeniem. On uwodził wszystkich. Świadkowie, którzy relacjonowali spotkanie z Clintonem mówili, że kiedy Clinton się z nimi witał, to zatrzymywał się i patrzył im głęboko w oczy, Świat wtedy dla nich zamierał i nic się w tym momencie nie liczyło. Okazywał całą swoją osobą zainteresowanie oraz uwagę. Dzięki temu spojrzeniu wzbudzał sympatię i zdobywał głosy. Patrząc na nasze podwórko, spójrzmy na premiera Donalda Tuska. Potrafi patrzeć w oczy, z których widać szczerość. To min. dzięki temu spojrzeniu nasi rodacy głosują na niego. Innym politykiem, który świetnie opanował tą sztukę jest Wojciech Olejniczak. Do niedawna mówiono o nim, że powinien zostać prezydentem. Spójrzmy na redaktora telewizyjnego Tomasza Lisa. Możemy podziwiać w jaki sposób słucha osób, które przemawiają. Nie musi zgadzać się z ich zdaniami. Lecz okazuje im wielki szacunek, aktywnie słuchając i patrząc im głęboko w oczy. Wszystko zaczyna się od kontaktu wzrokowego. Jeżeli nie jesteś jeszcze mistrzem w tej dziedzinie, to zacznij nad tym pracować. Zacznij od prostych ćwiczeń. Kiedy idziesz ulicą, spoglądaj prosto w oczy nieznajomym. Nie jest to trudne. Koncentruj uwagę na ich oczach, przechodząc obok. Kiedy zobaczą twoje spojrzenie uśmiechnij się lekko, ale nie spuszczaj wzroku. Lepiej odwróć go w bok. Czyli mijając przechodniów patrząc im prosto w oczy, mijając ich kieruj wzrok w bok. Pamiętaj, że spuszczają wzrok tylko przegrani. Nie wyrabiaj w sobie tego nawyku. Udaj się na spotkania biznesowe, aby rozwijać swoje umiejętności nawiązywania kontaktu wzrokowego. Jest wiele organizacji, które organizują ciekawe spotkania networkingowe takie jak BNI, PWP czy Arena Biznesu. Sprawdź na ich stornach kiedy i gdzie organizują najbliższe spotkanie i bądź tam. Wybierając się na spotkanie, pamiętaj, aby patrzyć nowo poznanym ludziom prosto w oczy. Poświęć czas na interesujących cię ludzi. Wyobraź sobie, że spotykasz przyjaciela, którego od dawna nie widziałeś. Zachowuj się właśnie tak podczas rozmowy z każdym człowiekiem. Okaż im całą serdeczność. Ćwiczenie czyni mistrza. Więc trenuj patrzenie ludziom prosto w oczy wszędzie, gdzie jesteś. Kiedy wybierasz się do klienta, pamiętaj, że kontakt wzrokowy wpływa na twoją sprzedaż. Im lepszy będziesz w tej dziedzinie, tym lepsze będziesz miał efekty.

Daniel Kubach

 

Artykuł z RANKING MLM WYZSZA KULTURA NETWORKINGU (kopiowanie oraz powielanie i przetwarzanie w jakiejkolwiek postaci zabronione) www.ranking.pl

Utrzymać władzę. Rzecz o Donaldzie Tusku

Zdobycie władzy nie jest tak trudne, jak jej utrzymanie i sprawowanie. Dotyczy to zarówno polityki, jak i biznesu. W polityce jest chyba nawet trochę trudniej, bo nie wszystkie decyzje zleżą od aktorów występujących na scenie. Raz na cztery lata – w przypadku wyborów parlamentarnych – to widownia, obserwatorzy czy, jak kto woli, elektorat decyduje o tym, co dalej. Oczywiście decyzja ta w sporej mierze zależy od jakości i poziomu gry, która toczy się na politycznej arenie oraz od tego, co z tej sceny dociera do widowni.(...). Na naszych łamach nie będziemy, doradzać ani sugerować na kogo należy oddać głos. Przedstawimy za to sylwetkę osoby, która w największym chyba stopniu przyczyniła się i wciąż przyczynia do sukcesu swojego ugrupowania.

 

kategoria: Z kraju i świata

BUDUJĄC SWÓJ BIZNES W POLSCE

Budując swój biznes w Polsce, trzeba się liczyć z wieloma przeciwnościami. W większości skarżymy się na złe przepisy, opieszałość urzędniczą, zawiłe procedury oraz na rządzących naszym krajem, i to bez względu na opcję, którą reprezentują. Bardzo łatwo znaleźć negatywy, gdyż są one bardzo widoczne i na nich często się skupiamy. Czy zastanawialiśmy się kiedyś, ile pozytywnych rzeczy możemy znaleźć w naszym kraju? Wierzę w to, że nie zawsze to, co oczywiste, jest widoczne.

 

kategoria: Z kraju i świata

Dotacja z Urzędu Pracy

Osoby znajdujące się obecnie na bezrobociu i będące jednocześnie zarejestrowane w Urzędzie Pracy, chcące rozpocząć działalność gospodarczą mają szansę na otrzymanie środków finansowych z Funduszu Pracy w postaci jednorazowej dotacji. Uzyskanie takiej dotacji zmusza jednak do spełnienia licznych warunków, które i tak nie zapewniają 100% gwarancji na przyznanie dotacji z urzędu. Pomoc finansowa dla bezrobotnego chcącego otworzyć własną działalność gospodarczą jest przyznawana na podstawie ustawy dotyczącej promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

kategoria: LFP - Porady

Nowa koalicja, nowy rząd

Zdecydowaliśmy, że nie czekamy do poniedziałku.

Ogłaszamy konkurs. Zasady głosowania są bardzo proste. Należy wytypować ugrupowania partyjne, które stworzą koalicję parlamentarną a tym samym rządową po wyborach. Swoje propozycje prosimy kierować na adres mailowy federacji: federacja@wp.pl lub lfp.opinie@o2.pl W korespondencji prosimy o podanie swoich personaliów oraz numeru telefonu kontaktowego.

Napływające wyniki będziemy prezentować na stronie LFP.

Ogłoszenie wyników konkursu nastąpi po zaprzysiężeniu rządu przez sejm nowej kadencji. Spośród osób, które prawidłowo wskażą partie wchodzące w skład koalicji rządowej rozlosujemy nagrodę, którą będzie wysokiej klasy telefon komórkowy.

O terminie losowania i wręczeniu nagrody poinformujemy odrębnym komunikatem.

kategoria: LFP - Konkurs

Już w przyszłym tygodniu nowy konkurs

 Warunki i temat konkursu poznacie w poniedziałek. My już wiemy jakie są nagrody. Jednak Wy poznacie je też dopiero w poniedziałek.

kategoria: LFP - Konkurs

CZY UCZESTNICZENIE W WYBORACH TO INWESTYCJA W PRZYSZŁOŚĆ?

To pytanie na stronie Lędzińskiej Federacji Przedsiębiorczych wydaje się być szczególnie adekwatnym. Po swojej stronie znajduję szereg powodów, które usprawiedliwiają takie stanowisko. Uważam, że jest to miejsce uprawnione, aby opinie w przedmiocie wpływu nadchodzących wyborów parlamentarnych i ich rozstrzygnięć upatrywać w kontekście inwestowania w przyszłość. Rozdział II Statutu LFP odnosi się do celów, jakie zamierza osiągnąć w swym działaniu Stowarzyszenie. Cele te nie mogą być realizowane w oderwaniu od wieloobszarowego już istniejącego prawa, jak i tego jakie w nadchodzącej przyszłości będzie tworzył parlament i które to prawo będzie kształtowało naszą rzeczywistość gospodarczą. Nie zamierzam drodzy Czytelnicy w jakikolwiek sposób wpływać na Wasze stanowisko w tej sprawie. A wręcz przeciwnie, mam zamiar je poznać i za Waszą zgodą przedstawiać je tym, którzy odwiedzają stronę LFP. Uznaliśmy bowiem, że w gorącym okresie przedwyborczym warto by było, aby Ci kandydujący do parlamentu, którzy zbłądzili i przez przypadek trafili na naszą stronę mieli szansę poznać opinie i oczekiwania powyborcze naszych lokalnych przedsiębiorców i tych, którzy w przyszłości zamierzają założyć własny biznes. Dla Waszych potrzeb otworzyliśmy adres mailowy lfp.opiniee@o2.pl pod który możecie przesyłać Wasze obszerne wypowiedzi o sprawach, które budzą Wasze zainteresowanie, sprzeciw i tych, które jak uważacie powinny być podjęte przez nowo wyłoniony parlament. Przesłane nam opinie w żaden sposób nie będą cenzurowane. Opinie nie podlegają zwrotowi. Opinie zwierające treści wulgarne lub obraźliwe nie będą publikowane. Przesyłających swoje wypowiedzi prosi się o podanie imienia, nazwiska oraz nr telefonu do kontaktu. Informuję, że bez zgody autora przesłane opracowanie nie będzie sygnowane jego personaliami. Zatem te osoby, które nie zamierzają się ujawniać proszę o przesłanie propozycji swojego podpisu na wypadek publikacji opinii. Wszelkie dodatkowe informacje pozostaną wyłącznie do wiadomości LFP. PROSIMY W PRZESŁANYCH OPINIACH ZAZNACZYĆ W JAKIEJ ZAKŁADCE UMIEŚCIĆ WASZ ARTYKUŁ. UWAGA ADRES BĘDZIE AKTYWNY DWA TYGODNIE PRZED I DWA TYGODNIE PO WYBORACH PARLAMENTARNYCH. W PRZYPDAKU ZAAPROBOWANIA TAKIEJ FORMY KONTAKTU Z NAMI I PRZEZ TO MOŻLIWOŚCI SAMOREALIZACJI DZIENNIKARSKIEJ ZAMIERZAMY POWTARZAĆ TEGO RODZAU AKCJE. CZEKAMY NA WASZE SUGESTIE TEMATYCZNE. JESZCZE JEDNA UWAGA WSZYSTKIE UMIESZCZANE NA FORUM REKLAMY BĘDĄ BEZWZGLĘDNIE USUWANE. NASZE FORUM NIE JEST PRZEZNACZONE DO TEGO RODZAJU CELÓW. CENT

Lędziny TAK, Lędziny NIE

Wyda się Państwu dziwne, że w tak niezwyczajny sposób rozpocznę tekst, który w dalszej części ma dotyczyć Lędzin. Bo, czyż można sobie wyobrazić, że, aby dotknąć spraw Lędzin (jego mieszkańców – tych osiadłych tu od zawsze i tych przybyłych w to miejsce, ponieważ docenili jego cichość, urok jego położenia i atuty, których sam nie potrafię wymienić, a z pewnością istnieją) rozpocznę od nazwania Powstania Warszawskiego przez ministra Radosława Sikorskiego – tragedią narodową. Nie mnie oceniać taką opinię ministra o powstaniu. Nie mnie oceniać decyzję organizatorów powstania o jego wywołaniu. Wydarzenie to traktuję chłodno i bez emocji, jako li tylko wydarzenie historyczne. Więcej emocji u mnie wzbudza samo zainteresowanie tym wydarzeniem z uwagi na jego ocenę przez ministra i podejście historyków, polityków i większości społeczeństwa do podobnych „klęsk” narodowych. Bo co to w moim odczuciu oznacza? Kochamy, szanujemy, gloryfikujemy i wreszcie świętujemy podobnego rodzaju „klęski” narodowe. Jesteśmy w tym świętowaniu tak zapamiętani, że od dawna rodzi się w naszej mentalności społecznej poszanowanie do „klęsk”. Stają się one niestety cząstką naszej świadomości społecznej, pesymizmu i ogólnej obstrukcji. To złe stanowisko, ponieważ nie napędza w nas dobrej energii. I dlatego wszystko jest dla nas złe, skapciałe, napawające odrzuceniem nawet tego, co w istocie jest i powinno być odbierane, jako pozytywne. Postarajmy się to zmienić! Bez chęci „przeprogramowania” siebie na pozytywne myślenie z trudem nam przyjdzie zauważenie uroków bliskiej nam rzeczywistości, której dotykamy niemal codziennie.

Stąd Lędziny – tak lub nie?

Według Wikipedii krótka historia Lędzin przedstawia się następująco: „istnieją świadectwa penetracji przez człowieka terenu obecnych Lędzin już w epoce brązu. Archeolodzy wykopali fragmenty naczyń z okresu kultury łużyckiej. W okresie przedchrześcijańskim w granicach obecnego miasta miejsce kultu słowiańskiego na górze Klimont, zwanej kiedyś Piorunową Górką (obecnie na tym miejscu katolicki kościół św. Klemensa). Miejscowość wspominana przez Jana Długosza, w 1160 roku stanowiła własność Jaksy z Miechowa, który przekazał ją Benedyktynom. W XIV wieku Lędziny przeszły pod panowanie Czech, od 1742 w państwie pruskim. Teren walk z Niemcami w okresie powstań śląskich, szczególnie zaciętych podczas drugiego powstania śląskiego 1920 roku. Od 1922 roku Polsce, w czasie okupacji hitlerowskiej na terenie Lędzin istniał podobóz obozu koncentracyjnego Auschwitz (1944 – 1945). Po wojnie rozwój górnictwa i wzrost liczby mieszkańców. W latach 1945 – 51 siedziba gminy Lędziny, a 1951 – 54 gminy Hołdunów. W latach 1957 – 1965 osiedle. W latach 1966 – 1975 status samodzielnego miasta. W 1975 roku w wyniku reformy administracyjnej włączone do Tychów, od 2 kwietnie 1991 roku, ponownie samodzielne miasto, utworzone na obszarze 3104,48 ha (rozporządzenie Rady Ministrów z 22 XII 1990 roku)”.

 

Przyznacie, że jak na tak krótki rys historyczny jest się, czym zachwycić. Czy zatem trzeba nam odległych miejsc, przebrzmiałych wydarzeń historycznych, aby poznawać i doceniać najbliższą nam rzeczywistość? Może nie zawsze z największą ochotą, ale jednak budować, swoją własną „małą ojczyznę” LĘDZINY!

 
Szanowni czytelnicy.

Pragnę  tym wystąpieniem zachęcić Was do podzielenia się z nami na tych stronach swoimi rozważaniami o mieście, w którym przychodzi Wam i nam rodzić się, dorastać, kochać, żyć i umierać. Prawdziwie ludzkim społeczeństwem jesteśmy wtedy, gdy potrafimy docenić to, co zostawili nam w naszej „małej ojczyźnie” w spadku nasi przodkowie. Istotne jest to, jak traktujemy tę spuściznę, jaki mamy do niej stosunek i jaką dajemy historii tej ciągłość.

Każdy z nas jest tak skonstruowany, że nie sposób odgadnąć jego poziom zadowolenia, pesymizmu, obojętności. W tym kontekście pragnę zapytać: czy obojętne są nam Lędziny, czy mamy czym i chcemy się swym i przodków dorobkiem pochwalić?

Otwieram dyskusję. Proszę piszcie co Was w naszym mieście ciekawi i cieszy. Piszcie co uważacie za istotne z punktu widzenia historii tej ziemi i jesteście przekonani, że to co zamierzacie przekazać jest istotne i ważne, aby zachować dla potomnych i nie wstydzilibyście się pochwalić tym przed znajomymi z innych miast.

Aby, być dumnym ze swej „małej ojczyzny” należy też mówić o tym, co nam się nie podoba i pragnęlibyśmy zmienić. Bez mówienia o tym, oczekiwanych zmian nigdy nie dokonamy. Więc proszę piszcie. To nie jest trudne. Być może z Waszych opinii i komentarzy w przyszłości powstanie coś więcej aniżeli tylko krótki wpis na stronie LFP. Pisząc, że każdy z nas ma indywidualną konstrukcję mam na myśli niezależne postrzeganie tych samych zdarzeń. I może być tak, że to, czego nie zauważyli lub już dawno nie pamiętają inni jest tym, co warto zapisać i przekazać potomnym. Tym samym mieć swój wkład w przyszły wizerunek swojej „małej ojczyzny”

 

CENT  

Wady i zalety dotacji unijnych dla firm

Kilku naszych członków, ale również wielu właścicieli firm planuje lub stara się o dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej, nie zdając sobie przy tym sprawy z odpowiedzialności jaka spocznie na nich po podpisaniu umowy. Unia Europejska przedstawiana jest jako kopalnia złota, z której można czerpać bez końca. Nie jest to całkowicie błędne myślenie, tylko wtedy gdy posiadamy naprawdę dobry i efektywny projekt, można uzyskać bezzwrotne wsparcie finansowe na wiele typów działalności.

Na zachętę rzućmy okiem na podstawowe zalety dotacji. Potężne fundusze przyznane w ramach różnych programów operacyjnych mają pozytywny wpływ na rozwój przedsiębiorstw oraz poprawę ich konkurencyjności na rynku lokalnym i zagranicznym. Po otrzymaniu pieniędzy z Unii, możemy kupić nowy sprzęt usprawniający produkcję, zastosować innowacyjne technologie czy zorganizować szkolenia dla naszych pracowników. Nie należy zapominać o dotacjach przeznaczanych dla nowych firm, które pozwalają im się rozwinąć znacznie szybciej i zbudować rozpoznawalną na rynku markę.

Fundusze unijne „zmuszająâ€ też firmy do myślenia perspektywicznego i szczegółowego planowania rozwoju, co przekłada się na bardziej efektywne wykorzystanie środków. Bez wkładu wspólnotowego wiele przedsiębiorstw nie zdecydowałoby się na realizację inwestycji, które w późniejszym czasie okazują się kluczowe dla ich dalszego rozwoju.

 

Na ostudzenie rozbudzonego entuzjazmu jest również kilka istotnych wad. Pierwszą z nich jest skomplikowana procedura aplikacyjna, która polega na wypełnieniu niezrozumiałego dla przeciętnego człowieka formularza i wymaga niezwykle dużej dozy cierpliwości, w szczególności przeczytania wielu wytycznych i rozporządzeń oraz bieżącego śledzenia zmieniających się wytycznych.


Wniosek zawiera z reguły dużo specjalistycznego słownictwa np. „dofinansowanie de minimis”, „cross- financing” czy „koszty kwalifikowalne”. Kolejny problem przy składaniu wniosku aplikacyjnego mogą stanowić załączniki. W wielu programach, pomimo wprowadzenia znacznych uproszczeń, nadal razem z wnioskiem należy złożyć obszerną dokumentację, w tym wiele załączników wydawanych przez różne urzędy, na które często trzeba długo czekać.

Oddzielny problem stanowi spełnienie poprawności formalnej składanej dokumentacji. Nie można zapomnieć nawet o numeracji stron, podaniu informacji o załącznikach czy o złożeniu czytelnego podpis właściciela przedsiębiorstwa lub osoby przez niego upoważnionej na każdym ze składanych dokumentów oraz o parafowaniu każdej strony.

Wadą dla przedsiębiorcy są też długie procedury oceny wniosków. Chociaż Instytucje Wdrażające poszczególne programy deklarują się, że oceny dokonają szybko może ona ulec przedłużeniu nawet do roku czasu. Przy tak dużej niepewności i zmieniających się warunkach rynkowych trudno jest rozplanować racjonalnie projekt.

Utrudnieniami, które pojawiają się już po otrzymaniu dotacji są między innymi wymóg utrzymywania zadeklarowanych wskaźników przez określony czas oraz konieczność długotrwałego przechowywania dokumentacji. Jeżeli przedsiębiorca nie spełni obiecywanych przedsięwzięć, musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami. W skrajnym przypadku może to być nawet cofnięcie całej dotacji. Jednym z najczęstszych problemów jest wskaźnik dotyczący nowych miejsc pracy. Należy utrzymać daną liczbę nowych stanowisk pracy przez wymagany okres.


Wspomnianą wcześniej wadą jest wymóg wieloletniego (nawet do 10 lat) przechowywania dokumentacji związanej z realizacją projektu. Najpierw trzeba ją cierpliwie uzupełnić, dopatrzyć, aby wszelkiego typu pisma urzędowe trafiły do archiwum, a potem trzymać je w bezpiecznym miejscu, by nic nie zaginęło. W każdej chwili przedsiębiorstwo może spodziewać się kontroli sprawdzającej, czy zebrane akta są kompletne oraz czy są spełnione odpowiednie wymogi informacyjne o wkładzie wspólnotowym w projekt (obowiązkowe informacje na dokumentach i zakupionym sprzęcie).

Wady dotacji unijnych nie powinny nas jednak zniechęcać do realizacji zaplanowanych działań z udziałem dofinansowania, a jedynie sprawić, że będziemy uważniej planować i realizować przedsięwzięcia z udziałem wsparcia wspólnotowego.


 

Apteka MARTA

Apteka Prywatna MARTA
 
ul.Lędzińska 149,
43-140 Lędziny

Apteka czynna pn-pt od 8-19 w sobotę 8-14

tel.32 2166031

   Z poważaniem
mgr Jolanta Szarowska

Zespół apteki MARTA uczestniczy w wielu inicjatywach społecznych i gospodarczych na rzecz mieszkańców i miasta Lędziny
Serdecznie zachecamy do korzystania z usług lędzińskich przedsiębiorców. 
Lędzińska Federacja Przedsiębiorczych

kategoria: LFP - Zbliżenia

Firo tour Polska

FIRO-tour Polska jest autoryzowanym przedstawicielem czeskiego tour-operatora FIRO-tour działającego na czeskim rynku od 16-tu lat powiększając z roku na rok ofertę wyjazdową o ponad 15% oraz rzeszę zadowolonych klientów. Dowodem na to są liczne zdobywane nagrody:Czech Travel Awards (Najlepszy tour-operator w Republice Czeskiej i Najlepszy tour-operator na Europę). Tytuły, które uzyskało Firo-tour są potwierdzeniem tego, że uwagę którą poświęcało przygotowaniu każdego wyjazdu, bogactwo i różnorodność ofert, a także przystępne ceny, są właściwą drogą do zaspokojenia potrzeb każdego klienta.
 
Biuro podróży Firo-tour Polska z siedzibą w Rybniku działa od roku 2001, z każdym sezonem przekonując do siebie coraz więcej klientów z południowej Polski.
 
Od roku 2004 biuro FIRO-tour Polska rozpoczęło współpracę w pośrednictwie sprzedaży ofert wielu polskich tour-operatorów jako poszerzenie oferty turystycznej biura, oferty sprzedaży biletów lotniczych, autokarowych oraz ubezpieczeń.
 
Krótko mówiąc, robimy wszystko aby Państwo byli zadowoleni z naszych usług, aby Wasz urlop był wspaniały i niezapomniany.
 
W imieniu całego zespołu FIRO-tour Polska dziękuję Państwu oraz Lędzińskiej Federacji Przedsiębiorczych za korzystanie z naszych usług i życzę pięknych dni nie tylko podczas urlopu.
 
 

Z NAMI WYPOCZYNEK W TWOIM STYLU!


Mirella Jeszka 
FIRO-tour Polska

Rekomendacja polskich użytkowników i niezależnych portali turystycznych.

 Firo-tour Polska
 ul. Raciborska 5
 44-200 Rybnik
 tel 032 433 00 13
      032 433 00 14
 fax 032 433 00 15

kategoria: Voyage

NSP Ludności i mieszkań 2011

Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań zostanie przeprowadzony w dniach
od 1 kwietnia do 30 czerwca 2011, wg stanu na 31 marca 2011, godz. 24.00


Od 1 kwietnia br. będzie dostępna infolinia NSP 2011:
            800 800 80  - numer bezpłatny dla połączeń z telefonów stacjonarnych
          22 44 44 777  - numer dla połączeń przychodzących z telefonów komórkowych  płatny zgodnie z cennikiem operatora


Powszechny spis ludności i mieszkań w 2011r. (NSP 2011) będzie pierwszym spisem powszechnym od czasu, kiedy Rzeczpospolita Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej. Z tego faktu wynika szereg zobowiązań, m.in. konieczność dostarczenia informacji z dziedziny demograficzno–społecznej oraz społeczno–ekonomicznej, w zakresie i terminach określonych przez Komisję Europejską.

Spis powszechny dostarcza najbardziej szczegółowych informacji o liczbie ludności, jej terytorialnym rozmieszczeniu, strukturze demograficzno–społecznej i zawodowej, a także o społeczno–ekonomicznej charakterystyce gospodarstw domowych i rodzin oraz o ich zasobach i warunkach mieszkaniowych na wszystkich szczeblach podziału terytorialnego kraju: ogólnokrajowym, regionalnym i lokalnym.

Lędzińscy rachmistrzowie to:


Aneta    Stuchlik
Agata    Kowalska
Ewa      Scierska
Laura    Hachuła
Patrycja Kowalska
Magdalena Podolska
Maria     Dudek
Grzegorz  Przemyk
Grzegorz  Fajlhauer
Przemysław  Czerniak


W spisie powszechnym będą zebrane dane z następujących tematów badawczych:

1) stan i charakterystyka demograficzna ludności;
2) edukacja;
3) aktywność ekonomiczna osób;
4) dojazdy do pracy;
5) źródła utrzymania osób;
6) niepełnosprawność;
7) obywatelstwo;
8) migracje wewnętrzne;
9) migracje zagraniczne;
10) narodowość i język oraz mniejszości narodowe i etniczne;
11) wyznanie (przynależność do kościoła lub związku wyznaniowego);
12) gospodarstwa domowe i rodziny;
13) stan i charakterystyka zasobów mieszkaniowych (mieszkania i budynki)

Cel spisu


Spis powszechny dostarcza najbardziej szczegółowych informacji o liczbie ludności, jej terytorialnym rozmieszczeniu, strukturze demograficzno–społecznej i zawodowej, a także o społeczno–ekonomicznej charakterystyce gospodarstw domowych i rodzin oraz o ich zasobach i warunkach mieszkaniowych na wszystkich szczeblach podziału terytorialnego kraju: ogólnokrajowym, regionalnym i lokalnym. Szczególną wagę w NSP 2011 przykłada się do pozyskania wiedzy na temat zmian zachodzących w procesach demograficznych i społecznych m.in. z uwagi na wzmożone migracje ludności po wstąpieniu Rzeczpospolitej Polskiej do Unii Europejskiej. Wyniki spisu są wykorzystywane bezpośrednio dla potrzeb statystyki publicznej jako baza do budowy operatów losowania do dalszych badań reprezentacyjnych prowadzonych na próbie gospodarstw domowych.

W spisie planowanym do przeprowadzenia w 2011 r. istotne będzie m.in. uzyskanie informacji o zagadnieniach, które były objęte spisem w 2002 r. Kontynuacja jest niezbędna do prowadzenia analiz porównawczych zjawisk zachodzących w czasie oraz do opisu zmian, jakie zaszły w procesach demograficzno–społecznych i ekonomicznych w zakresie: ludności, stanu mieszkań i budynków oraz gospodarstw domowych i rodzin w powiązaniu z warunkami mieszkaniowymi. Planowane podejście realizacyjne pozwoli na zachowanie szeregów czasowych i porównywalności z wynikami z poprzednich spisów.

 

Zostaw 1 procent podatku dla niepełnosprawnym Lędzinach

Prośba o 1% podatku
Reprezentuję organizację pożytku publicznego, skupiającą 130 rodzin  borykających się z niepełnosprawnością. Każda z nich ma inny problem. Wśród nas są osoby z porażeniem mózgowym, epilepsją, zespołem Downa, autyzmem, cukrzycą, astmą, stwardnieniem rozsianym, upośledzeniem umysłowym, osoby niewidome, niesłyszące lub z dysfunkcją narządu ruchu.
Jesteśmy różnymi rodzinami, ale łączy nas jedno: chęć poprawy losu osób z niepełnosprawnością. Przez cały rok organizujemy zajęcia rehabilitacyjne w wodzie (hydroterapia), a latem rehabilitacyjną jazdę na koniu (hipoterapia). Dla najbardziej poszkodowanych przez los, tych, którzy nie opuszczają swych mieszkań, a czasem nawet łóżek, indywidualną rehabilitację leczniczą przeprowadzaną w ich domach. Prowadzimy zajęcia logopedyczne i rewalidacyjno- opiekuńcze.
Rehabilitacja jest dla nas najważniejsza, ale poza tym organizujemy przeróżne  formy integracji tak, by można było się czasem oderwać od szarej codzienności.
I tu prośba do Państwa, którzy te słowa czytacie: przekażcie jedną setną tego co musicie oddać fiskusowi naszemu stowarzyszeniu:
KRS: 0000005834
Jesteśmy na miejscu, można do nas przyjść, przyjrzeć się bliżej temu, co robimy. Zapraszamy.
Lędzińskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób Niepełnosprawnych i ich Rodzin
Lędziny, ul. Hołdunowska 39
www.niepelnosprawni.org

      Krystyna Cuber
prezes stowarzyszania
 

SERDECZNIE PROSIMY O PRZEKAZANIE 1% PODATKU DLA  
             NIPEŁNOSPRAWNYCH  W  LĘDZINACH

    LĘDZINSKA FEDERACJA PRZEDSIĘBIORCZYCH

 

Zobacz wszyskie informacje